Krakowskie szkoły mistrzów? 236 studentów na profesora

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
Najwięcej nauczycieli akademickich w Krakowie ma tradycyjnie Uniwersytet Jagielloński - ponad 4 tys. A ilu studentów przypada tam na jednego nauczyciela, w tym profesora? ZOBACZ NASZ RANKING! Andrzej Banas / Polska Press
W starożytnych akademiach jeden mistrz kształcił jednego, góra kilku uczniów, bo tylko to dawało szansę na przekazanie wiedzy i umiejętności. Niewiele gorsze proporcje miała Akademia Krakowska w czasach rozkwitu, gdy kierowali nią tak wspaniali rektorzy, jak Stanisław ze Skarbimierza i Paweł Włodkowic. Pod koniec PRL, gdy wykształcenie wyższe zdobywało jedynie ok. 7 proc. młodzieży, na jednego profesora przypadało przeciętnie 30 studentów. Przy takiej liczbie wydaje się prawdopodobne, że mistrz zapamięta nazwiska swych uczniów, ma szansę z nimi porozmawiać, odpowiedzieć na pytania i trapiące ich wątpliwości. Oraz solidnie przepytać na egzaminach…

Wraz z upadkiem komunizmu Polska przeżyła niespotykany nigdzie w świecie boom edukacyjny. U schyłku XX wieku działało w naszym kraju więcej uczelni niż w ponad dwukrotnie ludniejszych Niemczech! Na studia poszło nagle ponad 50 proc. młodych ludzi z wyżów demograficznych urodzonych na początku lat 80. Owemu tsunami spragnionych wiedzy (a czasem raczej – dyplomu) nie towarzyszył odpowiednio szybki wzrost liczby wykwalifikowanej kadry dydaktycznej, zwłaszcza profesorów, więc normą (a jednocześnie patologią) wśród wykładowców stała się praca na kilku, a nawet kilkunastu uczelniach.

Jeden z najbardziej rozchwytywanych krakowskich profesorów ekonomii miał w pewnym momencie kontrakty w 17 szkołach wyższych. I do wyuczenia „osobiście”… 3 tys. osób. W takim układzie nie ma mowy o powstaniu relacji uczeń – mistrz. W auli wkładowej kotłuje się po prostu tysiąc (lub więcej) anonimowych osób, na egzamin przychodzi ich ponad tysiąc…

UJ i AGH dobre, ale nie najlepsze

Po kolejnych obostrzeniach prawnych (m.in. przymus wskazania przez każdego wykładowcę uczelni macierzystej, tzw. pierwszego miejsca pracy, zakaz zatrudniania się w innych uczelniach bez zgody rektora), ale przede wszystkim w wyniku wchodzenia w dorosłość pierwszych niżów demograficznych urodzonych w latach 90., proporcje między populacją studentów a liczbą nauczycieli akademickich przestały być tak absurdalne jak na przełomie wieków. Jakie są dzisiaj?

Ogółem na 20 uczelniach (i 2 wydziałach zamiejscowych) działających w Krakowie studiuje w tej chwili ponad 140 tys. osób, czyli aż 54 proc. populacji w wieku 19-24 lata. Najwięcej studentów jest, od wielu lat, na Uniwersytecie Jagiellońskim (39101), a następnie na Akademii Górniczo-Hutniczej (26349) oraz Uniwersytecie Ekonomicznym (17454).

Nie dziwi, że właśnie UJ i AGH zatrudniają najwięcej nauczycieli akademickich (w tym profesorów) – odpowiednio: 4119 (w tym 684 profesorów) i 2205 (430). Jednak w naszym rankingu, przedstawiającym, ilu studentów przypada na jednego profesora, obie te zacne uczelnie plasują się w połowie stawki. Nieco wyżej są w zestawieniu pokazującym, ilu studentów przypada na jednego nauczyciela akademickiego (profesora, adiunkta, asystenta oraz wykładowcę lub starszego wykładowcę). Oba rankingi prezentujemy graficznie.

Lepszy kontakt z profesorem – na stacjonarnych?

Warto zauważyć, że uczelnie publiczne, zwłaszcza te największe, kształcą zdecydowaną większość studentów w systemie stacjonarnym, zapewniającym (teoretycznie) częstszy, a więc i lepszy kontakt z nauczycielami, w tym profesorami. Na uczelniach niepublicznych jest przeważnie odwrotnie: niektóre (jak Wyższa Szkoła Ubezpieczeń) w ogóle nie mają studentów stacjonarnych, w innych stacjonarni stanowią 10-20 proc. ogółu. Wyjątkiem są tutaj: Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego oraz Akademia Ignatianum.

Oczywiście, trzeba pamiętać, że statystyka nic nie mówi o jakości kadry, w tym profesorów. A bywa ona, delikatnie mówiąc, mocno zróżnicowana, o czym studenci przekonują się na co dzień.

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3