Kraków: wypadek na Przylasku Rusieckim. Nie żyje 21-letni mieszkaniec gminy Biskupice

W niedzielę ok. godz. 15 policja została zawiadomiona, że na Przylasku Rusieckim młody mężczyzna spadł z materaca do wody i nie wypłynął.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© Adam Wojnar)

Ok. godz. 16.40 wezwani na miejsce nurkowie wyłowili z wody zwłoki 21-letniego mieszkańca gminy Biskupice. Na miejscu zdarzenia jest prokurator, trwa przesłuchanie świadków. Okoliczności zdarzenia ustala policja.





Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z Krakowa. Zapisz się do newslettera!

Komentarze (17)

avatar
avatar
annonim (gość)

Tak się składa ze osoby które były z chłopakiem na materacu krzyczały ze topi się ,dziewczyna spanikowała i zaczęła wołać pomoc,jednak mało kto z brzegu zauważył co sie dzieje, obok płynął mężczyzna ,któremu powiedzieli co się stało odrazu zaczął nurkowac, tak więc ludzie nie piszcie głupot , bo nie rozmawialiście z tymi osobami i nie wiecie jak dokładnie było, zresztą każdy normalny człowiek w takiej sytuacji zaczyna krzyczeć o pomoc

avatar
ktttt (gość)

w sumie biorą kasę ale za parking i sprzątają teren a ratownicy co roku są dopiero jak zaczynają się wakacje, jakby tam nie sprzątali to teraz nie było by nawet gdzie koca rozłożyć

avatar
anonim.. (gość)

Po tak długim czasie jak przyjechał płetwonurek od czasu przyjazdu karetki to juz nie mial sie po co spieszyc ale prawdą jest ze gdyby zaalarmowali jak jeszcze byli na wodzie to napewno conajmniej kilka osob poplynelo by na ratunek i moze zakonczenie tego dnia bylo by zupelnie inne

avatar
mati (gość)

Co roku byli ratownicy po 3-4 a teraz nikogo nie ma. Hance się wydaje że najpierw powinni całą plaże poinformować "uwaga uwaga zaraz wyciągamy topielca ludzi o słabej psychice prosimy o opuszczenie plaży a reszta może zostac". Po pierwsze każdy normalnie myślący rodzic powinien zabrać dzieci odrazu jak straż zjechała na plaże a tam tradycyjnie najwięcej to gapiów było, a druga rzecz to ten nurek też pewnie ma rodzine więc nie mógł skakać odrazu tylko musiał się odpowiednio przygotować, a człowiek który jest od godziny pod wodą raczej już niestety nie zostanie odratowany więc 10 minut tak wielkiej różnicy nie robiło. Widoku i przeżyć wczorajszych napewno bardzo długo nie zapomne tym bardziej że to tak młody chłopak był :( , ale może ten widok wielu "odważnych" nauczy co woda potrafi zrobić i że nikt nie jest super twardzielem i zmienią podejście typu "a mnie to się napewno nie przydarzy".

avatar
Andzia (gość)

Aha, jeszcze jedno, biorą po 10 zł od samochodu, tabliczka że plaża strzeżona jest, ale ratownika nie ma. Kasę biorą to chociaż powinni zadbać o bezpieczeństwo wypoczywających ludzi!

avatar
ja (gość)

Policja prosiła o zabranie dzieciaków więc rodzice powinni zareagować a nie wiem Hanka czego ty się spodziewałaś że wyciągną z wody. I po co się mieli spieszyć skoro gość już nie żył.

avatar
hanka (gość)

szkoda, że szanowne służby bezpieczeństwa nie poinformowali ciut wcześniej megafonem że będą wyciagane zwłoki na brzeg, niestety ale wiele dzieciaków musiało być świadkami tak przykrego widoku. Ja dorosła kobieta, zobaczyłam tylko rękę jak wyciagali chłopaka z wody i do tej pory przeżywam. jeżeli chodzi o całą akcję to strasznie się ociagali..

avatar
olek (gość)

Wystarczy zobaczyć jak pijani są ludzie nad wodą i co wyprawiają! Wielu nawet pływać nie potrafi ale po 5 piwach wydaje im się,ze umieją ! Dramat co oni mają w głowach

avatar
plażowiczka (gość)

w ogóle nie alarmowali że ktoś do wody wpadł !!!!!!!!!!! ci co z nim byli tylko wypłynęli na brzeg i jakbyśmy się ich nie zapytali czy coś się stało to by poszli i nikt by nic nie wiedział . wyglądało to tak jakby chłopaka już szukali, a te dwie osoby już nie miały siły szukać i wypłynęły z tym materacem . nic nie krzyczeli, nic nie alarmowali , nawet pomyśleliśmy że sobie jaja robią , przecież ktoś na pewno by się rzucił na ratunek !!!!

Wybierz kategorię