PKP wycinają drzewa wzdłuż nasypu kolejowego i tłumaczą to bezpieczeństwem pociągów. To jednak nie przekonuje zdenerwowanych krakowian.

Mieszkańcy są oburzeni masową wycinką drzew wzdłuż torów kolejowych w okolicy osiedla Wieczysta. Szczególnie, że część roślin upiększa alejkę spacerową prowadzącą od ulicy Ostatniej do Mogilskiej. Padło podejrzenie, że to przygotowanie terenu pod budowę nowej drogi. Okazało się jednak, że usunięcie drzew zleciły PKP Polskie Linie Kolejowe. Tłumaczą to bezpieczeństwem przejazdu pociągów.

Karczowanie rozpoczęło się w minionym tygodniu. - Nie mogłam uwierzyć, gdy to wszystko zobaczyłam. Drzewa padały jedno po drugim, a przecież w mieście ponoć tak brakuje zieleni - mówi pani Anna, mieszkanka ulicy Ostatniej.

Część mieszkańców myślała, że to przygotowanie terenu pod budowę nowej ulicy, połączenia Ostatniej z Mogilską. Uliczka ma mieć chodniki i zatokę autobusową. - To nie mógł być powód, inwestycja będzie dopiero projektowana i wierzę, że można ją wykonać bez wycinki- zauważył Jan Boroń, mieszkaniec. Faktycznie, projekt drogi ma być gotowy w październiku, wtedy dopiero ruszy budowa, która ma zakończyć się we wrześniu 2016 roku.

Wycinka na Wieczystej okazuje się częścią większej akcji likwidacji drzew prowadzonej przez PKP PLK, wzdłuż linii kolejowej Kraków Olsza - Łęg. Potrwać ma ona do 31 października.

- Zgodnie z zapisami w ustawie o transporcie kolejowym, drzewa nie mogą się znajdować w odległości 15 metrów od osi toru - twierdzi Dorota Szalacha, rzeczniczka PKP PLK w Krakowie. - Z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa ruchu kolejowego, jak również drogowego i pieszego, do wycinki przeznaczono 279 drzew. W większości są to stare drzewa, narażone szczególnie na działanie gwałtownych wichur. W ostatnich miesiącach kilka drzew przewróciło się na tory kolejowe pod wpływem silnych wiatrów.

Rzeczniczka przyznaje, że zgodę na wycinkę wydał krakowski magistrat. Co więcej, nie zobowiązał PKP PLK do dokonania nowych nasadzeń, czego z reguły się wymaga.

Komentarze (9)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

j (gość)

To nie zieleń tylko chwasty. Badziewne samosiejki chasczcze bzy i inne paskudztwo. Mieszkańcy krzty gustu nie mają, ze tacy zbulwersowani. Pełno tego w całym mieście na nasypach kolejowych, na międzywalach. Wyciąć to obrzydliwstwo w pień. Zieleń tak ale zorganizowana w parki, skwery. A tutaj to jedynie niedbalstwo które rosło latami i pkp łaskawie postanowiło posprzątać. Lepiej późno niż wcale

krk (gość) (Brzoza)

Skoro utknie węgiel jak piszesz to nie będziesz mieć prądu i ciepła w mieszkaniu - myśl trochę bo żal czytać takich laickich wypocin. Ciekawe skąd prąd się bierze w gniazdku? Zapewniam , że to nie czary...

Krakowianka (gość)

Absurd. Drzewa nie przeszkadzają towarowym pociagom, które bardzo rzadko korzystają z tej trasy. A gdzie się obrońcy srodowiska? Moze warto powalczyć z głupotą PKP

mieczysław (gość) (krk)

tak tak słoiku, szczególnie ze na linii na której prowadzona jest wycinka, jeżdżą tylko pociągi towarowe... to tzw towarowa obwodnica miasta

krk (gość)

Jakby utknęli w pociągu na kilkadziesiąt godzin przez powalone drzewa na linie trakcyjne jak ostatnio pasażerowie z krakowa- to wtedy poleciały by gromy na PKP - na ale takie to polskie....