Zdaniem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska deweloper nie może wybudować bloków w sąsiedztwie ulicy św. Jacka.



Rzadki wąż gniewosz może radykalnie zmienić plany inwestorów, którzy chcą stawiać bloki w pobliżu zalewu na Zakrzówku. Z pisma, do którego dotarliśmy, wynika, że planowane przez spółkę Kraków City Park budynki w ogóle nie mogą powstać. To z kolei podważa zasadność rozbudowy ulicy św. Jacka, którą planuje inwestor chcąc, by można nią było m.in. wygodnie dojechać do nowych zabudowań. W tym momencie jest wąska i dziurawa.

Chodzi o dokument, który Bożena Kotońska, zastępca regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Krakowie, skierowała m.in. do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Sugeruje w nim rozważenie zasadności rozbudowy ulicy św. Jacka (pomysł od początku wzbudza także duże kontrowersje wśród okolicznych mieszkańców). Jak słusznie zaznacza Kotońska, inwestycja ma służyć do obsługi planowanych bloków.

„W obowiązującym stanie prawnym nie ma możliwości realizacji tej inwestycji ze względu na siedlisko gniewosza plamistego, który objęty jest ścisłą ochroną gatunkową, a więc wydanie zezwolenia na odstępstwa od zakazów możliwe będzie jedynie dla inwestycji związanej z nadrzędnym interesem publicznym” - czytamy w dokumencie. A bloki, jak łatwo można się domyślić, nie są z nim związane.

- Skoro nie mogą zostać wybudowane bloki, pytanie, po co poszerzać drogę, która miała do nich prowadzić? Będziemy Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska trzymać za słowo - komentuje Mariusz Waszkiewicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ochrony Przyrody. Przypomina, że ulica św. Jacka jest dziurawa, wyboista, stoi na niej znak zakazu wjazdu, ale i tak już teraz niektórzy kierowcy traktują tę drogę jak przelotówkę (można nią przejechać z ulicy Pychowickiej na Kapelankę). Waszkiewicz sugeruje, że gdyby została poszerzona i wyasfaltowana, wspomniana praktyka stałaby się normą.

- To przełom. Po raz pierwszy RDOŚ tak klarownie stwierdza, że bloki nie mogą być tam budowane. W takim przypadku, a także w kontekście mającego powstać parku, nie ma sensu rozbudowa ulicy św. Jacka - twierdzi Jolanta Kapica ze Stowarzyszenia na rzecz Ochrony i Rozwoju Dębnik. Jej zdaniem teraz wszystko jest w rękach Wydziału Architektury Urzędu Miasta. - Jeśli deweloper będzie się starał o pozwolenie na budowę bloków, urzędnicy powinni zwrócić się do RDOŚ o opinię - dodaje. A tej można się już teraz domyślić.

Skuteczny protest?



Mieszkańcy protestowali nie tylko przeciwko budowie bloków, ale również rozbudowie wspomnianej wcześniej ulicy św. Jacka, która miałaby prowadzić do nowych zabudowań. Kontrowersje wzbudzał m.in. fakt, że pod zmodernizowaną drogę należałoby zabrać część prywatnych gruntów. Protestujący ostrzegali również przed paraliżem komunikacyjnym. Mogłoby do niego dojść, gdyby inwestor postawił bloki i skończył jedynie na rozbudowie ulicy św. Jacka. Jak podnosili zainteresowani, jeśli już budynki muszą powstać, potrzebna jest jeszcze kompleksowa koncepcja rozwiązań komunikacyjnych. A takiej inwestor oraz urzędnicy Jacka Majchrowskiego do tej pory nie przedstawili.

A to właśnie ci drudzy mają tutaj również sporo do powiedzenia. Okazuje się bowiem, że RDOŚ nie musi w przypadku rozbudowy tej drogi wydawać decyzji środowiskowej. - Według informacji przekazywanych wcześniej przez Komisję Dialogu Obywatelskiego ds. Środowiska przebudowa ul. św. Jacka zaplanowana została na odcinku 970 metrów - tłumaczy Błażej Zamojski, starszy specjalista RDOŚ. Decyzja byłaby potrzebna w przypadku przekroczenia długości jednego kilometra. Ale i tak wtedy byłaby wydawana nie przez dyrekcję, a prezydenta Krakowa. Teraz jednak wydaje się, że jeśli deweloper może nie otrzymać zgody na budowę bloków, to i nie będzie poszerzał drogi.

Nawet gdyby ktoś zdecydował o jej modernizacji, to i wtedy łatwo by nie było. „(...) Zarządca drogi podejmując decyzję o jej modernizacji powinien zaproponować odpowiednie rozwiązania techniczne uniemożliwiające wejście gniewosza plamistego na drogę lub też umożliwiające bezpieczną migrację tego gatunku na drugą stronę drogi” - czytamy w piśmie wystosowanym przez Bożenę Kotońską.

W podobnym tonie wypowiadają się miejscy urzędnicy. - Zarządca drogi może realizować inwestycję stosując metody mające na celu minimalizację negatywnych skutków oddziaływania ulicy na gatunki chronione np. wykonanie barier mających na celu zatrzymanie przemieszczających się zwierząt oraz zmianę kierunku ich ruchu - przyznaje Dariusz Nowak, kierownik biura prasowego magistratu.

O komentarz poprosiliśmy samego dewelopera. „W nawiązaniu do otrzymanego zapytania uprzejmie informuję, iż spółka Kraków City Park Sp. z o.o. nie otrzymała żadnego oficjalnego pisma z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w tym temacie, stąd nie czuje się zobligowana komentować tego typu doniesień” - czytamy w odpowiedzi.

Znikający gniewosz



Sprawa węża w kontekście zabudowy Zakrzówka powraca jak bumerang. Ostatnio pojawiła się przy okazji przeprowadzonej tam inwentaryzacji, zleconej przez pracownię projektową F-11, która opracowała koncepcję zagospodarowania parku Zakrzówek. Podczas badań nie znaleziono... ani jednego gniewosza. Jednak te wyniki podważają m.in. ekolodzy. - Nie można brać tych wyników na poważnie. To, że gniewosz tam występuje, jest udokumentowane. Nie tylko przez herpetologów, którzy robili badania na zlecenie RDOŚ, ale też przez pracowników dyrekcji - twierdzi Waszkiewicz.

ZOBACZ KONIECZNIE:




WIDEO: 48 tys. Polaków rocznie umiera przedwcześnie przez smog. Jeśli nie musisz, nie wychodź z domu

Autor: Agencja Informacyjna Polska Press, x-news

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Jarek (gość)

I bardzo dobrze. Ul św Jacka, gdyby była przelotowa, może by trochę odkorkowała Kapelankę. Okoliczni mieszkańcy mieszkają przecież w dużym mieście a nie na odludziu.

gmw (gość)

Bardzo dobre sąsiedztwo artykułów. Zakorkowany Kraków przez brak budowy nowych dróg i równocześnie sprzeciwy dla budowy jakichkolwiek dróg. Ot cały Kraków!