Krakowianka Stefania Frączek oraz jej matka (pośmiertnie) Agata Wania otrzymały wczoraj Krzyże Komandorskie Orderu Odrodzenia Polski. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył je za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę wykazaną w ratowaniu życia Żydom podczas II Wojny Światowej oraz wybitne zasługi w obronie godności człowieczeństwa.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
86-letnia pani Stefania była niezwykle szczęśliwa z przyznania jej orderu. Na uroczystość przyjechał jej syn Jan z Poznania. Przywiózł ogromny bukiet kwiatów. Podobne wiązanki wręczyli laureatce również przedstawiciele prezydenta RP oraz prezydenta Krakowa.

Agata Wania i jej córka Stefania w czasie okupacji niemieckiej mieszkały w jednoizbowym domu w Brzozowie, wsi położonej pomiędzy Sanokiem a Krosnem. Przez kilka lat ukrywały Lazara Ellowicza, przedwojennego pracodawcę Agaty. W ostatnim roku okupacji, tj. w 1944 r. Stefania wyszła za mąż za Romana Frączka i zamieszkała z nim w mieszkaniu matki. Tak więc w jednej izbie żyło razem czworo osób. Dzięki pomocy dzielnych Polek Ellowicz przeżył okupację niemiecką. W 1950 r. wyemigrował do Izraela.

W imieniu Prezydenta Lecha Kaczyńskiego odznaczenia przekazała Bożena Opioła, dyrektor Biura Inicjatyw Społecznych Kancelarii Prezydenta RP. Prezydenta Miasta Krakowa reprezentował Stanisław Dziedzic, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK.
Ze względu na stan zdrowia, Stefanii Frączek, która porusza się przy pomocy balkonika, uroczystość odbyła się w jej mieszkaniu w Krakowie.


Czytaj także

    Komentarze (7)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Maria (gość)

    wyjechało z Polski i ani im w głowie była pamięć o tych którym zawdzięczają życie. Niektórych ruszyło sumienie, gdyż będąc nad grobem coś o tym bąkają. Wredne zachowanie.

    Marcin (gość)

    Wali mnie to, czy mnie nazywasz antysemitą czy nie. W niczym to nie zmieni faktu, że nie lubię Żydów.

    Elli (gość)

    a gdzie kasa. Dzisiaj bardzo tanio kosztuje podziękowanie za coś co w czasie wojny było bezcenne. Ktoś kto ocalał powinien oddać cały swój majątek tym, którzy go ocalili, a nie wykpiwać się drzewkami i blaszkami.

    Marcin (gość)

    Jeszcze się nie nauczyłeś, że na tym świecie najważniejsi są Żydzi? I tylko oni są zawsze pokrzywdzeni? I wszyscy powinniśmy na nich płacić. Przecież w czasie wojny tak dzielnie walczyli z Niemcami na wszystkich frontach. Te wszystkie dywizje, które wystawili do boju miały ogromne znaczenie dla losów wojny.

    Marek z Krakowa (gość)

    Napiszcie chociaż raz który Żyd uratował Polaka. Mieli ku temu wiele okazji.