Kraków. Ochroniarze usłyszeli wyrok za stworzenie szajki, która rabowała sklepy

Artur DrożdżakZaktualizowano 
Artur Drożdżak
Trzej ochroniarze z Krakowa zostali usłyszeli wyrok od 4 do czterech i pół roku więzienia oraz po 7 tys. zł grzywny za dokonanie kilku napadów rabunkowych. Mają też naprawić szkody finansowe.

Zdaniem prokuratury oskarżeni tworzyli trzyosobową, zorganizowaną grupę przestępczą, która dokonała czterech napadów na sklepy okolicach Słomnik i Miechowa. Jacek M. i Dominik S. ps. Joker mieli też na koncie napad na stację benzynową na południe od Krakowa, którą obrabowali w lutym 2016 r.

Potwierdzali, że kilka miesięcy wcześniej okradli w Modlnicy tira, który stał bez dozoru na postoju. Zabrali wówczas komplet garnków, ale śledczym nie udało się ustalić bliższych okoliczności tego przestępstwa i dlatego obaj panowie nie usłyszeli zarzutu w tym zakresie. Wiadomo, że cała trójka znała się z pracy w agencji ochrony.

Narzekali na zarobki i uznali, że mogą sobie dorobić dokonując napadów na sklepy. W sądzie opisali okoliczności rozbojów, ale zaprzeczali, by przez pół roku od lutego do lipca 2017 r. tworzyli grupę przestępczą. Faktycznie od tego zarzutu zostali uniewinnieni.

Z ustaleń wynika, że najpierw dokonywali rozpoznania, oglądali sklepy, sprawdzali czy są ta montowane kamery monitoringu. Potem „Joker” kradł tablice rejestracyjne, które montowali w Hyundaiu Jacka M.

Podczas napadów mieli zamaskowane kominiarkami twarze, wyłączali komórki, by nie dać się namierzyć. Wpadali do środka sklepu, rozpylali gaz i terroryzowali ekspedientki. Rabowali gotówkę, papierosy i alkohol. Podczas jednego rozbojów sprzedawczyni zdarła Dominikowi S. kominiarkę z twarzy. Byli też raz widziani przez świadka, zostawili ślady obuwia na miejscu przestępstwa. Ich łupem padały w sumie kwoty rzędu 4 tys. zł, choć twierdzili, że pokrzywdzeni zawyżyli swoje straty finansowe.

Napadli na sklepy w Imbramowicach, Gołyszynie, Tarnawie i Janowiczkach.
Próbowali uciekać autem po jednym z rozbojów i wtedy we Wrocimowicach Jacek M. uszkodził dwa radiowozy nim zatrzymał swój pojazd.

Co ciekawe komunikowali się za pośrednictwem smsów i wymieniając informacje o planowanych skokach na sklepy używali zwrotów wędkarskich: „jedziemy na rybę”, rozkminiłem kolejny staw, gdzie można coś złowić, będą dobre ryby”. Ostatecznie to oni wpadli w policyjne sieci.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3