Wciąż za wysoki poziom wody na Wiśle (w poniedziałek o godz. 14 stan ostrzegawczy był przekroczony o 14 cm) i otwarte śluzy na stopniu wodnym Dąbie blokują usunięcie barek.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Barki są monitorowane przez cały czas, ale na razie nie można powiedzieć, kiedy zostaną odholowane - mówi Artur Kania, wicedyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie. - Jeżeli stan wodny na to pozwoli, dzisiaj na miejscu pojawią się nurkowie, którzy sprawdzą, czy nic złego nie dzieje się pod wodą. Fala zawsze przynosi ze sobą muł, czy konary drzew, dlatego trzeba w tym miejscu sprawdzić dno rzeki - wyjaśnia Kania.

Nurt wody przy tamie jest wciąż zbyt duży, aby na miejscu mógł pojawić się sprzęt, który odholuje zerwane barki. - Najprawdopodobniej rozpoczniemy akcję w środę - mówi Kania. Przypomnijmy. W nocy z wtorku na środę (z 31 sierpnia na 1 września) wezbrany nurt Wisły zerwał barki do przewożenia piasku, które dryfując, uderzyły w stopień wodny Dąbie. Sytuacja wyglądała dramatycznie. Jedna z barek złamała się, druga została zatopiona w połowie.

Policja wszczęła w tej sprawie dochodzenie. Barki były bowiem źle zabezpieczone. Ich właściciel może za to nawet trafić na 8 lat do więzienia, ponieważ barki stworzyły realne zagrożenie dla miasta. Ich właściciel Artur Kierczyński został przesłuchany przez policję i prokuraturę.

Również wojewoda małopolski chce wyciągnąć konsekwencje wobec właściciela i wystąpił przeciwko niemu z pismem do Prokuratora Generalnego, aby osobiście zajął się sprawą.

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

ja (gość)

Niestety cena złomu spadła w związku z czym każdy rozsądny człowiek poczeka aż pójdzie w górę zwłaszcza gdy różnica może sięgać między 20 a 40 tyś zł każdy by poczekał na lepsza cenę stali. . . a druga strona to każdy mógł w nocy tam przyjść i odpiąć te barki.