Kraków bez budżetu obywatelskiego w 2019 roku!

W zeszłym roku rząd zdecydował, że każde miasto powyżej 100 tys. mieszkańców będzie musiało realizować budżet obywatelski i przeznaczać na niego 0,5 procent swojego budżetu. Nie wiadomo jednak, czy to kwota - w Krakowie ok. 27 mln zł, na zadania z bieżącej edycji, czy też na realizację zadań z poprzednich budżetów obywatelskich. Krakowscy urzędnicy uznali, że będziemy mieć rok przerwy, a przez ten czas 27 mln zł zostanie wydane na realizację wszystkich nieukończonych zadań z budżetu obywatelskiego. Możliwe, że jesienią tego roku będzie można zgłaszać zadania do nowej edycji BO, ale głosowanie nad nimi odbędzie się dopiero w 2020 roku.
W tym roku charakterystyczne namioty budżetu obywatelskiego pojawią się jesienią albo wcale
 Andrzej Wisniewski

W sprawie rocznej przerwy pozytywną rekomendację wydała także Rada Budżetu Obywatelskiego. W jej skład wchodzą urzędnicy, radni miejscy, dzielnicowi oraz aktywiści miejscy. Kolejne posiedzenie Rady BO odbędzie się 16 stycznia (od 16.30 do 18.30) w sali Portretowej magistratu przy pl. Wszystkich Świętych. Wtedy zapadną decyzje w sprawie dalszej pracy rady oraz odnośnie harmonogramu kolejnej edycji budżetu obywatelskiego. Te jednak nie są wiążące, bo ostateczny harmonogram ogłasza i publikuje prezydent Jacek Majchrowski. A ten wciąż tego nie zrobił. Tego będzie się można spodziewać na przełomie stycznia i lutego.

- Jako rada wnioskowaliśmy o przesunięcie całego procesu, bo nowe przepisy są nieprecyzyjne. Realnie to tylko pół roku. Podobnie dzieje się chociażby w Warszawie - mówi radny Łukasz Sęk (Koalicja Obywatelska), członek RBO. Jak dodaje, do tej pory budżet obywatelski był realizowany „w biegu”, a teraz będzie czas, żeby po pierwsze dokończyć niezrealizowane zadania, a po drugie, żeby na spokojnie przygotować nową edycję i dać odpowiednią ilość czasu na składanie projektów zadań, ich rozpatrywanie, a potem składanie ewentualnych odwołań. - To ostatnie było zawsze problematyczne, bo ludzie mieli raptem 2--3 dni, żeby złożyć odwołanie, jeśli ich projekt został na początku odrzucony - zaznacza radny Sęk.

Niewątpliwie dobrą zmianą w nowych przepisach jest większa kwota na BO. Do tej pory było 12-13 mln zł. Teraz będzie ponad dwa razy więcej. Nie ma natomiast jeszcze żadnych decyzji, jak dzielić pieniądze w nowym układzie. Radny Łukasz Sęk chciałby, aby więcej środków, np. 15 mln zł, trafiało na zadania dzielnicowe, a mniej na ogólnomiejskie.

Ostateczne decyzje i tak podejmie prezydent, niemniej w tym roku będzie czas na dokończenie zadań z minionych budżetów obywatelskich. A tych wciąż jest sporo.

Na razie zrealizowano wszystkie zadania z pierwszej edycji, w 2014 roku. Z każdej kolejnej coś jeszcze zostało. Z 2015 m.in. tor motocyklowo-samochodowy, z 2016 loty szybowcami i park w Czyżynach, a z 2017 dalsze zagospodarowane zalewu Bagry. W sumie na realizację czeka jeszcze około 30 zadań.

W Krakowie co roku mieszkańcy zgłaszają ok. 500 projektów zadań, ale głosuje tylko 4-6 proc. uprawnionych osób (40 tys. w 2018 roku). Od dwóch lat przeznacza się na niego rocznie 12 mln zł. Wybrane projekty realizowane są w cyklu dwuletnim.

Teraz zwycięskie pomysły nie wzbudzają już kontrowersji, ale na początku nie było tak różowo. Pojawiały się zadania jak np. „Skrzydła Krakowa”, które zakładały zakup szybowców dla aeroklubu oraz loty widokowe dla mieszkańców (koszt 1,6 mln zł). Kontrowersje wzbudziło to, że potem szybowce miałyby pozostać własnością aeroklubu. Okazało się także, że głosy poparcia pod pomysłem były zbierane za pieniądze. Ostatecznie zwycięski projekt został znacznie okrojony - zaledwie do lotów szkoleniowych. Z tej samej edycji realizacji wciąż nie może doczekać się wodny plac zabaw w parku Jordana.

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: 27. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - Czy będzie kolejny rekord?

Piotr Ogórek

  • Gazeta Krakowska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

13.01.2019, 12:40

Przecież wybraliście sobie platformę "obywatelską" prawda? No to jak nie ma budżetu obywatelskiego? Zapomnieliście że ona jest dokładnie tak smo obywatelska jak była nią milicja 😆

13.01.2019, 09:58

Jeśli prezydent miasta i radni mają honor i nie zamierzają robić przebudowy Kocmyrzowskiej, to proszę zadbać o to, aby całe osiedle Grębałów mogło być wywożone bezpiecznie na Wzgórza jakąś komunikacją zbiorową, zawrzeć umowę z jakimś busem, a nie żeby komunikacja miejska Krakowa była dostępna tylko dla końca osiedla, w rejonie ul Morcinka, gdzie kończy się też Kraków. Bo nie ma infrastruktury dla pieszych od Wzgórz Krzesławickich do os Grębałów, a ono też leży na terenie Krakowa. Ludzie tu poruszają się po tej stronie Kocmyrzowskiej, co jest pętla tramwajowa Wzgórza Krzesławickie,, a nie po drugiej stronie Kocmyrzowskiej. Z osiedla nie ma chodnika na miasto, bo to co jest między pętla na Wzgórzach a pierwszym i największym wejściem i wjazdem do całego osiedla Grębałow, czyli aż do skrzyżowania Kocmyrzowskiej z Kantorowicka nie można nazwać chodnikiem. A przejście dla pieszych przez Kocmyrzowską nie nadaje się do korzystania, bo nikt co roku nie odśnieża wejścia na nie, nie usuwa trawy z wejścia na przejście dla pieszych, nie poprawia na nim bezpieczeństwa. Tu powinien dawno temu być przystanek autobusowy, żeby ludzie wracający z miasta do osiedla mieli jak wysiąść, ale nikt nie raczył go zrobić. Ani nic z przejściem przez Kocmyrzowską. Nie ma przystanku, żeby inni tu nie wysiadali, bo jest przejście przez Kocmyrzowską niebezpieczne, to nie można mówić i nam, abyśmy przez takie przejście dla pieszych przechodzili, gdy skarżymy się na stan chodnika od pętli Wzgórza Krzesławickie aż do Kantorowickiej. Nas też należy chronić i też wozić do osiedla i z osiedla, jak się to robi z tymi, co chcą jechać do szpitala Okulistycznego, gdzie właśnie dlatego zrobili przystanek. Tam nie jadą tylko chorzy, bo też ich zdrowi bliscy i ich się chroni, żeby nie chodzili po takim chodniku od pętli tramwajowej Wzgórza Krzesławickie aż do przejścia dla pieszych przy Kantorowickiej, ich się chroni, żeby po takim przejściu nie musieli chodzić, za to nikt się nie przejmuje dziećmi w drodze do szkoły z Grębałowa, a Wantuch chce jeszcze zakazu wozenia ich do szkoły. Trasa po ulicy Geodetow wewnątrz osiedla Grębałow jest niepewna, bo urzędnicy miasta Krakowa wydali tam zgody na budowy nadzorowane przez kierowników budów z ewidentnie lewymi uprawnieniami budowlanymi, gdyż nie odróżniają pozwoleń na budowę od pozwoleń na zajęcie pasa drogowego. Gdy trwają tam budowy, to ul Geodetow jest nieprzejezdna, gdyż kierownicy tych budów traktują ją jako swój prywatny parking - duże i ciężkie pojazdy budów są godzinami parkowane jedna za drugą na prawie całej szerokości wąskiego ciągu pieszo jezdnego ul Geodetów. Piesi zwracają uwagę osobom z budowy, a mimo tego na drugi dzień zastają to samo. Na całkowite zajęcie pasa drogowego tak, że nikt już nie może przejechać należy mieć zgodę zarządcy drogi publicznej, a także zatwierdzoną zmianę organizacji ruchu drogowego. Tam nie ma zakazu parkowania, ale nie ma też znaku, że jest tam parking ciężarówek... Kto za to chamstwo odpowiada? Jeśli nie ma budżetu na ten rok i nikt też nie zamierza nic robić z infrastrukturą dla pieszych z miasta do osiedla Grębałów, w tym trasa dzieci i młodzieży do klubu sportowego Grębałowianka, to należy zapewnić dla całego Grębałowa transport zbiorowy publiczny. Jeśli nawet mały autobus się tu nie mieści, to są jeszcze busy i można zawrzeć odpowiednie umowy. Radny Grębałowa był proszony przeze mnie osobiście i miał do rąk własnych przekazane pismo, które chciał mieć, aby nam pomóc.Był proszony rok temu o jakiś transport do Grębałowa dla wszystkich!!!! lub o uzupełnienie brakujących przystanków oraz poprawę bezpieczeństwa na przejściu dla pieszych przez Kocmyrzowską, żeby można było przejść między przystankami.Skoro infrastruktura dla pieszych z miasta do Grębałowa ma leżeć i kwiczeć do czasu wiecznie przekładanej przebudowy Kocmyrzowskiej, a na ul Geodetow kierownicy budów robią to, co im się podoba bezczelnie uniemożliwiając tam ruch pojazdów, nawet przejście pieszym jedyną już trasą na miasto

12.01.2019, 15:49

Od kiedy pan JM stwierdził, że priorytetem i najbardziej niezbędne dla mieszkańców to zakup szybowców dla prywatnej firmy, BO nie ma sensu.

12.01.2019, 08:38

Niekiedy pieniądze sa wydawane bez myślnie jak sadzenie aby sadzić nowe drzewa przykładem jest ul. nowosądecka gdzie posadzonono na gazociągu i kablach wysokiego napięcia.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3