Infolinia Orange płatna, żeby nie było... żartów oraz złośliwości

Małgorzata MrowiecZaktualizowano 
Krakowianka, pani Małgorzata Łepkowska, skarży się, że klienci Orange są zmuszeni płacić za zgłaszanie usterek. - Pomóżcie! - apeluje nasza Czytelniczka.

Jak relacjonuje pani Małgorzata, w ubiegłym miesiącu miała problem z telewizją i konieczne w związku z tym kontakty telefoniczne z Orange kosztowały ją w sumie 18 złotych.

Krakowianka przypomina artykuł prasowy sprzed sześciu lat. Już wtedy klienci Orange, którzy korzystali do tej pory z darmowej Błękitnej Linii TP SA, alarmowali, że nagle są zmuszeni w niektórych przypadkach (np. zgłoszenie usterek związanych z usługami multimedialnymi, m.in. z dostawą internetu) korzystać z płatnej infolinii. Działo się tak odkąd zniknęła marka Telekomunikacji Polskiej i wszystkie jej produkty zaczęły być oferowane pod marką operatora Orange.

Zwróciliśmy się o wyjaśnienia do Orange. „Przepraszamy klientkę za niedogodności związane ze zgłoszeniem awarii telewizji” - odpowiada na początek biuro prasowe Orange Polska.

Otrzymujemy zarazem potwierdzenie, że połączenie z biurem obsługi klienta (801 234 567) jest płatne, zgodnie z cennikiem usług telekomunikacyjnych. W poszczególnych taryfach opłaty mogą się różnić, najczęściej to 0,29 zł za minutę. „Wprowadzenie opłaty miało na celu zmniejszenie kontaktów niemerytorycznych, np. żartów czy złośliwych telefonów. Dzięki temu klienci szukający pomocy mogą to zrobić szybciej” - przekonuje Orange.

Niestety, nie mamy dobrych wiadomości: w tej chwili nie ma planów uruchomienia darmowej infolinii dla zgłaszających awarię przez telefon. Orange podkreśla, że podobne opłaty wprowadzili na swoich infoliniach także inni operatorzy.

W nadesłanej odpowiedzi wskazano, że awarię usług w Orange można zgłosić także bezpłatnie - za pomocą aplikacji Mój Orange, darmowego czatu albo w dowolnym salonie sprzedaży. Jak jednak łatwo się domyślić, nie jest to dogodna alternatywa dla np. osoby starszej, niekorzystającej z internetu, a dla której wyprawy do salonu też mogą stanowić trudność.

ZOBACZ KONIECZNIE:

WIDEO: Mówimy po krakosku

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3