Samochodem z Krakowa do Tokio: "Jesteśmy w Tokio" [ZDJĘCIA]

Grupa studentów zdecydowała się osiągnąć to, co udało się niewielu – samochodem połączyć Polskę i Japonię, czy to w ogóle możliwe? Oczywiście. Właśnie dotarli do Tokio! Przeczytajcie najnowszą relację, zobaczcie zdjęcia. Uczestnikom wyprawy gratulujemy.

1/40

Samochodem z Krakowa do Tokio: kolejna relacja z wyprawy [ZDJĘCIA][/a]


Samochodem z Krakowa do Tokio. [RELACJA, ZDJĘCIA]


Samochodem z Krakowa do Tokio [ZDJĘCIA]


Krakowscy studenci podbijają Japonię. [RELACJA]


Relacja z Japonii!

17.08
Lecimy do Tokio. Na lotnisku w Naricie jesteśmy około godziny 14. Wsiadamy w metro i po około godzinie docieramy do Shibuyi, robimy sobie pamiątkowe zdjęcie ze słynnym pomnikiem Hachiko, psa, który 11 lat po śmierci swojego pana nadal wiernie na niego czekał przy stacji, aż sam umarł. Idziemy do Harajuku, gdzie jemy tradycyjny ramen i pierożki gyoza. Spędzamy noc w parku razem z wielkimi robalami.

18.08
Wstajemy około 6 i idziemy na słynny tokijski targ rybny, z którego pochodzi 1/4 produktów rybnych całej Japonii. Kupujemy tuńczyka i łososia, które konsumujemy na surowo. Mijamy ogromne centrum handlowe i wsiadamy w pociąg do Ueno. Zwiedzamy okolicę i idziemy do muzeum, w którym zobaczyć można słynną "Dziewczynę z perłą" Vermeera. Około 15 wracamy do Shibuyi, gdzie pod pomnikiem Hachiko spotykamy się z Maćkiem, studentem mieszkającym od roku w Tokio. Idziemy razem na typowe japońskie curry, odwiedzamy sklep z mangą. Marek ogląda Stadion Narodowy, po czym wszyscy udajemy się do parku, w którym podziwiamy świątynię Meiji i ozdobione beczki sake. Następnie podziwiamy Tokio nocą z Metropolitan Government Building, który ma 243m. Potem idziemy napić się tradycyjnego sake z Maćkiem i jego japońskimi znajomymi.

19.08

Jedziemy do Asakusy. Zwiedzamy cały kompleks świątyń. Okazuje się, że jest już zbyt późno, by wyjechać dziś do Nikko, więc decydujemy się nocnym autobusem udać do Kioto. Każdy spędza pozostałą część dnia we własnym zakresie - Marek i Grzesiek idą na najwyższą na świecie wieżę - Tokyo Sky Tree, gdzie jedzą sushi z taśmy, Olek z Kasią i Martą odwiedzają zoo w Ueno, a Wojtek zwiedza pozostałą część Asakusy oraz wielką dzielnicę handlową, Ginzę. Wieczorem spotykamy się i ruszamy do Kioto.

20.08

W Kioto zwiedzamy świątynie na wzgórzach Kiyomizu, zamek Nijo, Złoty Pawilon, Park Cesarski oraz wiele innych miejsc. Wieczorem rozdzielamy się na dłużej - Marek i Olek wsiadają do autobusu do Tokio, by następnego dnia wyruszyć na Fuji. Pozostała część ekipy znajduje przytulny park, w którym spędza noc.

21.08

Marek i Olek po przybyciu do Tokio jadą na plażę, po czym wsiadają w pociąg, przejeżdżają przez Tęczowy Most, docierają do Shibuyi, skąd pociągiem dotrą pod Fuji. Potem ostatnim busem po różnych przygodach z przesiadkami (kierowca autobusu podwozi ich prywatnym samochodem) dostają się na 5. stację, skąd mogą zacząć wędrówkę na najwyższą górę Japonii. Na szczyt docierają o 3.30, a już godzinę później podziwiają wschód słońca, po czym schodzą, co zajmuje im ok. 4-5h.

Grzesiek, Wojtek, Marta i Kasia zwiedzają Osakę. Zwiedzają najstarszy w Japonii, 8-piętrowy zamek, gdzie na każdym piętrze znajduje się wystawa, a na ostatnim można podziwiać widok na miasto. Próbują kulinarnej specjalności Osaki, jaką jest okonomiyaki, po czym udają się do największego na świecie oceanarium. Widok ławicy ryb hipnotyzuje ich na tyle, że wychodzą z oceanarium zdecydowanie zbyt późno. Cudem udaje im się zdążyć z powrotem do Kioto na nocny autobus do Hiroszimy. Tu następuje kolejne rozdzielenie - Wojtek ten nocy wraca do Tokio.

22.08

Marek z Olkiem spędzają dzień w Tokio, po czym po południu udają się do Nikko, gdzie spędzają noc. Wojtek w tym czasie zwiedza kilka tokijskich parków oraz udaje się na wybrzeże, a także kupuje sobie bilety, by jutro z samego rana wyruszyć do Nikko. Pozostała część ekipy w Hiroszimie zwiedza Park Pokoju, Katedrę Wojny Atomowej, muzeum poświęcone zdarzeniom związanym z wybuchem bomby atomowej oraz Dzwon Pokoju i Pomnik Dzieci. Muzeum robi ogromne wrażenie. Wieczorem wyruszają do Tokio.

23.08

Wszyscy oprócz Grześka, który zdecydował się pojechać tego dnia nad ocean, reszta przypadkiem spotyka się tego dnia w Nikko. Najwcześniej są tu Olek z Markiem, którzy spędzili tu noc. Wojtek przybywa tu o 9, a Kasia z Martą o 13. Zwiedzamy kompleks świątyń, z których trzy znajdują się na światowej liście dziedzictwa Unesco. Jesteśmy wszyscy oczarowani i możemy się zgodzić z japońskim przysłowiem "Nie mów kekko (wspaniały), póki nie zobaczysz Nikko". Wieczorem wracamy do Asakusy, Kasia z Martą idą do publicznej łaźni. Dla odmiany tej nocy śpimy w parku.

24.08

Rano rozdzielamy się, każdy załatwia swoje ostatnie sprawy. Około 13 ruszamy na lotnisko. Około 21 jesteśmy we Władywostoku. Przed północą dojeżdżamy do Siergieja, który już czeka na nas z otwartą bramą. Gospodarze witają nas ciepłą kolacją. Czujemy się jak w domu.




Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. &or">Zapisz się do newslettera!
red. red.
źródło: Naszemiasto.pl

Więcej na temat

Komentarze (0)

avatar
Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię