Mieszkańcy podkrakowskiej miejscowości Gaj w końcu doczekali się kładki nad ruchliwą "zakopianką". Jej głównym zadaniem jest poprawa bezpieczeństwa pieszych. W sobotę odbyło się uroczyste otwarcie przeprawy. Uczestniczył w nim Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa.


Źródło: TVN24, x-news.pl

Przeprawa powstała w miejscu uznanym przez przedstawicieli mieszkańców i samorząd za priorytetowe pod względem poprawy bezpieczeństwa. Dzięki możliwości przechodzenia ponad drogą bezpieczeństwo pieszych zostało zapewnione.

Prace przy kładce w Gaju rozpoczęły się w połowie marca br. Pomost dla pieszych ma 4,1 m szerokości. Podwieszony jest za pomocą 20 want, czyli lin o średnicy 5,6 cm każda, do dwóch metalowych pylonów. Pylony mają różną wysokość, co wymusiło na projektancie pagórkowate ukształtowanie terenu i różnice poziomów po dwóch stronach drogi.

Pylon po prawej stronie patrząc w kierunku Krakowa ma 17,5 m wysokości, a pylon po lewej 15,5 metra. Warto dodać, że to co każdy może zobaczyć to tylko część konstrukcji, której nie widać, bo jest pod ziemią. Przyczółki kładki posadowione są na szesnastu 13-metrowych, żelbetonowych palach po jednej stronie drogi i dwudziestu po drugiej stronie. Średnica każdego z pali ma 1,2 metra. Te pale, na których wspiera się kładka musiały być wykonane ze względu na zlokalizowanie obiektu , na osuwiskowym terenie.

Przejście kładką dostępne jest także dla osób niepełnosprawnych, co zapewnią windy. Ze względu na brak miejsca i górzyste ukształtowanie terenu korzystniejszym rozwiązaniem od podjazdów dla wózków są właśnie windy.

Jest to trzecie, bezkolizyjne przejście dla pieszych w gminie Mogilany nad „zakopianką” na odcinku niecałych 2,5 km. Są już: wiadukt w Mogilanach z obustronnymi chodnikami, oddalona od wiaduktu o 750 metrów kładka dla pieszych w Mogilanach i oddalona od kładki w Mogilanach o 1,7 km kładka w Gaju.

Koszt kładki to ok. 5 mln 838 tys. zł.

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

arni (gość) (realista)

Zakopianka dwupasmowa przyszła min. do Mogilan w latach 60-tych. Jaki był wtedy ruch drogowy nie ma co pisać. Wyobraźni też nie starczyło.

realista (gość)

Gdyby ludzie myśleli i nie budowli się z obu stron głównych dróg, to nie byłoby potrzeby przechodzenia przez te drogi co 100m. Zjazd w stronę wsi i tam droga o mniejszym nasileniu ruchu. Ale w Polsce jak kto chce. A i urzędnicy nie pomagają, wydając bzdurne decyzje... Ogromne miliony wydawane są na budowę kładek co kilka kilometrów, a można te pieniądze przeznaczyć na budowę chodników na tych wsiach + 1 przejścia ze światłami.