RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Wydarzenia » Nowicki: derby Krakowa? Latają mi koło d...

Nowicki: derby Krakowa? Latają mi koło d...

2009-11-19, Aktualizacja: 2009-11-23 12:35

Polska Gazeta Krakowska rozmawia Przemysław Franczak

– Patrzę tam, gdzie jest sport na najwyższym poziomie, a nie gdzie kilku gówniarzy w krótkich majtkach kopie się po łydkach – mówi w rozmowie z "Gazetą Krakowską" znany aktor, Jan Nowicki.

Jan Nowicki ma już dosyć polskiego futbolu. - Wolę pooglądać szczypiorniaka - mówi (© Justyna Cieślikowska)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
W niedzielę Wielkie Derby Krakowa. W Sosnowcu. Co Pan na to?
Jak nie ma gdzie grać, to trzeba zagrać w Sosnowcu. Pan upatruje w tym coś szczególnego?

A nie sądzi Pan, że to nieco kuriozalne? Gdyby wykazano więcej rozsądku, Cracovia i Wisła mogłyby grać w Krakowie, na Hutniku.
Ale przecież Huta to też nie jest Kraków.

Kontrowersyjna teza.
Ojej, nie doszukujmy się w tym, że mecz jest w Sosnowcu, jakiejś sensacji. Stadiony się budują i trzeba ten okres jakoś przetrwać. Ważniejsze, żeby piłkarze dobrze grali, ale oni nie będą dobrze grać, bo to patałachy. Po co w ogóle o tych derbach rozmawiać.

Nie ma już w Panu pasji kibica?
Jeśli pan pyta, czy oglądałem w telewizji mecze reprezentacji z Kanadą i Rumunią, to odpowiedź brzmi: tak, oglądałem. Jednak po ostatnich wyczynach naszych piłkarzy i mistrzowskim spartoleniu eliminacji na mundial poczułem się obrażony. Ja już mam tego naszego futbolu po prostu dosyć. Wolę siatkówkę, piłkę ręczną, bo mamy je na światowym poziomie.
∨ Czytaj dalej
Reklama
A piłka nigdy tam nie doskoczy. Media ciągle pompują balon. Że przyjeżdża jakiś hiszpański trener do Polonii Warszawa. No i co z tego? Że jakieś derby są? Jest mi to kompletnie obojętne. Znowu będzie kiepski futbol i Wisła wymęczy jeden do zera. Nie, nie ma sensu o tym gadać.

Ligowych spotkań już Pan nie ogląda?
Od przypadku do przypadku. Na Wisłę w ogóle przestałem chodzić, choć cały czas mam zaproszenie.

Otóż to. Do Sosnowca droga daleka.
E tam, ostatnio nawet jak w Krakowie grali, to nie chodziłem. Powiadam, Polacy nie mają talentu do piłki nożnej. Czasami nam się udawało, ale jak teraz patrzę, co się dzieje, to ręce opadają. Nie chcę jednak rozwijać tego tematu, bo zajmowanie się tym całym PZPN-em, tym prezesem Latą, jest poniżej godności inteligentnego człowieka.

I nawet, dajmy na to Liga Mistrzów na Wiśle, nie skusi Pana do wizyty na stadionie?
To teraz rozbawił mnie pan do łez. Litości! O czym mowa, skoro wywracamy się na Levadii. Na Estończykach! Kompletnie z tego nic nie pojmuję. Rozumiem, że ktoś nie umie grać w piłkę, bo nasi nie umieją. Ale żeby nie chciało mu się grać? Wychodzą na boisko, bredzą coś o taktyce, a nie biegają, nie walczą. A potem taki jeden łysy i głupi reprezentant Polski gada po meczu kadry, że dopiero jak ktoś zapłaci, to on zagra na maksa. Polska piłka umarła. Mnie, starego kibica, przechodzi dreszcz, kiedy słyszę polski hymn, a tymczasem tam na dole na boisku stoi palant, który ma w pośladkach, czy reprezentuje Polskę czy nie. On tylko udaje, bo wie, że jeśli nie będzie udawał, to narazi się na złą opinię. W sercu nie ma swojego kraju, tylko grosze, które musi szybko z tego życia wyrwać.

I w niedzielę, nawet tak z czystego sentymentu, nie usiądzie Pan przed telewizorem?
Nie. Lata mi to koło d... To nie jest żadne wydarzenie. Wolę w Kielcach pooglądać szczypiorniaka, albo transmisję z siatkówki. Patrzę tam, gdzie jest sport na najwyższym poziomie, a nie gdzie kilku gówniarzy w krótkich majtkach kopie się po łydkach.

Pamięta Pan takie derby, które autentycznie Pana zafascynowały? Ile lat temu to było?
Pan robi dokładnie to samo, co Engel w jednym z telewizyjnych wywiadów. On zakłada, że ludzie są zafascynowani futbolem, że wszyscy jesteśmy wielkimi kibicami. A przecież to gówno prawda. Ja mogę się zafascynować lekturą "Stu lat samotności", a nie meczem dwóch słabych drużyn. OK, kiedyś chodzenie na Wisłę bardzo mi się podobało, miałem kolegów wśród piłkarzy, trenerów. Czasem piliśmy razem piwo. Jednak rozpatrywanie spotkań derbowych w kategoriach fascynacji jest chore. Przecież tam krzyczą do siebie "wy żydy, psy". To jest jakaś wstrętna odmiana korridy.

Na Reymonta rośnie nowy stadion. Nie będzie ciągnęło wilka do lasu?
Starego wilka do nowego lasu? Nie sądzę. Pan jest młodym człowiekiem, ale kiedyś się pan zorientuje, że w pewnym wieku nowe rzeczy, które zastępują stare, już nas nie cieszą. Pamiętam, jak mojemu ojczymowi, który miał okropnie zaniedbaną kuchnię, postanowiliśmy pomóc i zrobić tam mały remont. Pod jego nieobecność, kiedy popijał z kolegami wódeczkę, posprzątaliśmy i wstawiliśmy nowe meble. Kiedy to zobaczył, usiadł na pieńku i się rozpłakał. Aha - powiedział - to znaczy, że mnie już nie ma. Moja młodość to jest stary stadion Wisły. To co, ja mam się teraz cieszyć jak dziecko, że czas przemija? Że jest nowy stadion? Niech się cieszą młodzi. Ja pamiętam i wspominam starą Wisłę. Moja Wisła siłą rzeczy musiała umrzeć, a nową to ja p... Niech sobie ją młodzi oglądają.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (8)

Dodaj komentarz

okey (gość) 2009-11-23 14:56

A ja się zgadzam

A ja się z Nowickim zgadzam. Piłkarzom lata czy wygrają czy nie. Liczy się kontrakt i kasa z niego wynikająca. A Ci co śpiewają: nic się nie stało, Wisełko nic się nie stało - wymagają głębokiego współczucia. Nie maja szacunku dla siebie. Piłkarza na nich srają, a oni dalej to swoje: nic się nie stało... Spróbujcie tak wychowywać wasze dzieci, to zobaczycie jakiego pokolenia się dochowacie.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

jk (gość) 2009-11-21 10:20

a mnie

jakiś śmieszny nowicki lata koło dupy

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ELT (gość) 2009-11-20 13:39

No niestety

ale coś w tym jest...

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Jaro (gość) 2009-11-20 12:50

Bardzo dobry wywiad.

Dobrze Pan gada... Ja po kilkunastu albo więcej latach obgryzania paznokci na różnych meczach polskiej ekstraklasy też \"wrzucam na luz\". To co się dzieje na polskich boiskach naprawdę zdrowego i trzeźwego faceta powinno obchodzić tyle, co zeszłoroczny śnieg. Przepłaceni g***iarze, którym raz na pół roku wyjdzie celny strzał z 20 metrów nie są pępkiem świata.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Humus (gość) 2009-11-20 10:14

Dobrze gada

nabrał prawidłowego dystansu - super

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ki (gość) 2009-11-20 00:14

O, już się zaczyna

Nap.... na Nowickiego. Chociaż go specjalnie nie lubię to jednak przyznaję mu rację w 100%.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

krakus (gość) 2009-11-19 20:50

Znalazł się krakowianin z Kowala !!!!

Koło Włocławka... i wypowiada sie na temat krakowskiej drużyny .

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

denk (gość) 2009-11-19 19:52

Wisła

nie bluznij

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Wydarzenia dnia

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia pracodawców

  • Inne Kraków
    Nie masz pomysłu na Biznes? A może brak ci gotówki i potrzebujesz zarobić? Jeśli tak, zadzwoń nasza propozycja napewno Cię zaintresuje. Telefon 698181422.
  • Hostessa Nowy Sącz
    Poszukujemy chętnych osób do pracy w charakterze hostessy, stawka 7zł netto/ h. Osoby zainteresowane proszę o przesyłanie cv wraz ze zdjęciem na adres p...
  • Doradca klienta Kraków
    Aegon, Biuro Regionalne w Krakowie zatrudni: Stażystów do działu sprzedaży. Wynagrodzenie - stała + prowizja. Po odbyciu stażu zapewniamy możliwość podp...