RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Wydarzenia » Kraków: Sularz łączy dzielnice, ale dzieli radnych z Platformy

Kraków: Sularz łączy dzielnice, ale dzieli radnych z Platformy

2009-11-06, Aktualizacja: 2009-11-06 11:35

Polska Gazeta Krakowska Piotr Rąpalski

Reformą podziału Krakowa wyrzucony z PO polityk wbija klin między swoich dawnych partyjnych kolegów. To tylko efekt uboczny, czy próba powrotu do politycznej gry?

Paweł Sularz (© Robert Szwedowski)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Projekt podziału Krakowa na cztery dzielnice wywołał awanturę w Platformie Obywatelskiej. Kilku jej członków poparło pomysł, nie pytając o zgodę władz klubu. W piątek wylądują na dywaniku przed krakowskim szefem partii. Kto ich skusił do takiego niezdyscyplinowania? - Paweł Sularz, główny inicjator zmian. Człowiek, który niedawno z wielkim hukiem wyleciał z PO.

Mapkę z propozycjami nowych dzielnic zobaczysz TUTAJ

Sularz za jednym zamachem łączy i dzieli. Pod projektem uchwały podpisali się jego byli koledzy z partii: Bartłomiej Kocurek, Marta Patena, Bartłomiej Garda, Tomasz Bobrowski, Łukasz Osmenda. - Inicjatywy uchwałodawcze radnych PO powinny być w pierwszej kolejności prezentowane na posiedzeniu klubu. A tak się nie stało - mówi oburzony Stanisław Zięba szef PO w radzie miasta, który o tej inicjatywie dowiedział się od reportera "Gazety Krakowskiej". - Klub jest przeciwny temu pomysłowi, głównie ze względów formalnych - dodaje Zięba.
∨ Czytaj dalej
Chodzi o to, że do końca nie wiadomo, czy reformę może przeprowadzić rada, czy też potrzeba do tego ustawy Sejmu.

Inicjatorzy reformy nie rozumieją przyczyn afery. - Przecież PO szła do wyborów z ideą redukcji zarówno liczby posłów, jak i radnych. Dziwne, jeśli się nam za to dostanie - zauważa Osmenda. - Rozumiem, że radny Zięba jest też radnym dzielnicowym i patrzy z innej perspektywy - dodaje. Według Osmendy, Sularz nie chce rozbić PO, tylko kontynuuje jej program, który współtwórzył.

Inaczej sprawę widzi Jerzy Woźniakiewicz z PO, przewodniczący dzielnicy Czyżyny i radny miejski. Uważa, że pomysł Sularza szkodzi PO. - Stał się człowiekiem prezydenta i teraz pomaga mu uspokoić dzielnice, która są oburzone obcinaniem dla nich pieniędzy.

Według Woźniakiewicza intryga wygląda tak: reformą, która tak naprawdę nie ma szans na poparcie w radzie miasta, Sularz rzuca strach na władze dzielnic (13 na 18 przewodniczących wywodzi się z PO). Prezydent staje w ich obronie, a sprawa cięcia środków schodzi na drugi plan. Tak właśnie było na ostatnim konwencie przewodniczących dzielnic.

Sularz uznaje taki tok myślenia za pozbawiony sensu. - Cztery lata temu prezydent również odniół się negatywnie do reformy, wiec tylko kontynuuje swoją politykę - tłumaczy. - Projekt pojawia się teraz, gdyż są i inne pomysły na zmiany w dzielnicach, np. uzyskanie przez nie prawa do swobodnego łączenia się. Nasz projekt wpisuje się w tę debatę. Traktowanie reformy w kontekście spisku świadczy o defekcie intelektualnym jej przeciwników. Oznacza, że nie mają argumentów na obronę obecnego wadliwego systemu dzielnic - twierdzi.

Sularz dziwi się też teorii, iż za wszelką cenę próbuje zaszkodzić PO i sugestiom, że szykuje sobie miejsce w dużej dzielnicy. - Jeżeli jedna osoba i to spoza partii może destabilizować jej szeregi, to śwadczy o słabości liderów klubu - dodaje Sularz.- Nawet gdybym startował w wyborach, a nie zamierzam, dużo łatwiej byłoby mi się dostać do małej dzielnicy - zaznacza.

strona: 1 z 2 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (2)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Beata (gość) 2009-11-07 16:58

Więcej pożytku przyniosłoby ogranicznie ilości radnych miejskich. Radni dzielnicowi dbają o chodzniki, oświetlenie, wszytskie sprawy, które sa najbliższe lokalnej społeczności. Przy 4 dzielnicach radnym dzielnicowym będzie jeszcze trudniej wyłapać co jest najpotrzebniejsze na danym terenie. Mozna by było stworzyć np. 9-10 dzielnic (każdą z połączenia dwóch mniejszych). I tak najwięcej problemów i nierealnych posmyslów wychodiz od Radnych miejskich. Może wartoby zastanowić się nad ograniczeniem ich liczby?

0 / 0 odpowiedz

Teodor (gość) 2009-11-06 18:38

Sularz wygląda tak jakby nie pracował w lipnej firmie zarejestrowanej w gabinecie ginekologicznym. Ale mimo tego, ciekawe jaki ma pomysł na swoją koleżankę Katarzynę Matusik -Lipiec, która trwa na stanowisku dzielnicowej radnej mimo, że jest posłem PO (podbnie jak inny dzielny działacz PO Paweł Klimowicz, który jest senatorem.

0 / 0 odpowiedz

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Ogrodnik Chrzanów
    Zatrudnię Ogrodnika z zamiłowania lub osobę z wykształceniem w dziedzinie ogrodnictwa lub architektury krajobrazu. Doświadczenie mile widziane, lub chęć...
  • Pracownik działu windykacji Kraków
  • Kierowca samochodu ciężarowego Kraków
    Zatrudnimy kierowce C+E w ruchu międzynarodowym (2 lata doświadczenia ) system 4/1 płatne diety telefon 506 444 408