RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Sport » Muszynianka: pierwsza bitwa w wojnie o mistrzostwo

Muszynianka: pierwsza bitwa w wojnie o mistrzostwo

2009-10-22, Aktualizacja: 2009-10-23 18:56

Polska Gazeta Krakowska Rafał Kamieński

W niedzielę siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna zaczną pisać zupełnie nowy rozdział w historii siatkówki. Tradycją już jest, że królujące mistrzynie grają pierwszy mecz na otwarcie ligi z beniaminkiem. Nie inaczej będzie i teraz. Zespół z Muszyny w pierwszym meczu sprawdzi formę Organiki Łódź.

Czy ekipa z Muszyny powiększy kolekcję medali? (© Rafał Kamieński)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Trener Serwiński studzi jednak emocje i zarazem opinie, że w i tak mocnej Muszynie powstał teraz dream team Plus Ligi Kobiet.

- Nie lekceważymy żadnego zespołu - zapewnia trener drużyny z uzdrowiska. - Nie tylko Aluprof będzie groźny. Bardzo dobre zespoły powstały w Pile, czy Dąbrowie Górniczej.

Również najbliższy rywal obrończyń tytułu - beniaminkiem jest tylko z nazwy.
- Przed sezonem dokonali kilku poważnych wzmocnień - ocenia trener. - Zawodniczki, które przyszły do Łodzi w ubiegłym sezonie, grały pierwsze skrzypce w swoich drużynach.

W Muszynie też doszło do sporych zmian. Choć kręgosłup drużyny pozostał, to odeszły cztery zawodniczki, a Kamila Frątczak zdecydowała się na urlop. Na miejsce Czeszki Plchotovej, Joanny Kaczor, Mileny Rosner i Moniki Targosz w Muszynie pojawiły się Agnieszka Bednarek-Kasza z Farmutilu Piła, Elżbieta Skowrońska z Gedanii Żukowo, Anna Witczak z Calisii, Izabela Żebrowska z Pronaru Zeto Astwa AZS Białystok, Marta Solipiwko z VK Daprastaw Bratysława.
∨ Czytaj dalej


Tak wzmocniony team ma zamiar oczywiście być nie tylko najlepszy na krajowym podwórku. Chce mieć więcej niż w ubiegłym sezonie do powiedzenia w lidze mistrzyń i tego nie ukrywa.

- Chcemy bić się w tym sezonie o najwyższe cele. Poprzeczki nie wypada zawieszać nisko mając taki skład i takich dobrodziejów. Naszym marzeniem jest zawojowanie Europy.

Do znakomitej gry zobowiązuje klub z Muszyny również krótka, bo trzyletnia historia profesjonalnej Ligi Siatkówki Kobiet. Na trzy sezony dwa razy klub tandemu Serwiński-Jeżowski zwyciężał (w r. 2006 i 2008, w 2007 był piąty). Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna zwyciężyła również w ostatnim sezonie. I jak tu nie mówić o dominacji?

Zespół po Memoriale Agaty Mróz-Olszewskiej w Katowicach miał wolny tylko poniedzałek. Niektóre zawodniczki wykorzystały go nietypowo i potraktowały jako odskocznię od turniejowo-treningowego młyna.

Dorota Pykosz, Joanna Mirek i Agnieszka Śrutowska odwiedziły małych pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Mistrzynie Polski podarowały pacjentom Oddziału Onkologiczno-Hematologicznego medal zdobyty podczas katowickiego memoriału.

W tym tygodniu zespół już nie rozgrywał żadnych sparingów i skoncentrował się na treningach w zaciszu muszyńskiego uzdrowiska. Siatkarki pracowały przede wszystkim nad zgraniem i taktyką. Tutaj trener upatruje największych zaległości, które są wszak do nadrobienia. Na poważne dolegliwości nie narzeka żadna z zawodniczek, a forma dopisuje niedawnej rekonwalescentce Joannie Mirek. Zespół wyjeżdża do Łodzi jutro po porannym treningu. W niedzielę czeka siatkarki przedmeczowy rozruch.

Mecz w Łodzi będzie transmitowany w Polsacie Sport i TV4 (od 14.45). Natomiast hit drugiej kolejki, czyli mistrz kontra wicemistrz, w Muszynie 29 października (czwartek) o 17.30.

strona: 1 z 2 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców