RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Limanowa: chcieli dokonać samosądu nad Romami

Limanowa: chcieli dokonać samosądu nad Romami

2010-07-25, Aktualizacja: 2010-07-25 22:49

Naszemiasto.pl Bożena Wojtas, Piotr Odorczuk

Emocje dochodziły do zenitu. Fakty i plotki powtarzane na osiedlu, wysyłane w esemesach i e-mailach, ściągały zdenerwowanych mieszkańców. - Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce - słychać było w piątek wieczorem. Pod blokiem, w którym mieszkają Romowie, zgromadziło się ok. 100 osób. Doszło do przepychanek. Świadkowie mówią o latających w powietrzu butelkach z benzyną, wymianie gróźb.

Między innymi przed tym blokiem w piątkową noc miało dojść do samoosądu nad Romami (© Bożena Wojtas)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Gdyby nie szybka interwencja limanowskiej policji, która wezwała na pomoc posiłki z Komendy Wojewódzkiej w Krakowie, mogło dojść do linczu. - Szybko udało nam się odseparować tłum od romskiej rodziny - mówi Krzysztof Raczek, oficer prasowy limanowskiej komendy. - To nie jest spór polsko-romski, to jest konflikt między mieszkańcami a konkretną, patologiczną rodziną romską, która nie potrafi żyć normalnie - tłumaczą mieszkańcy osiedla.

Krwawa jatka wisiała w powietrzu, gdy zdesperowani mieszkańcy bloków przy ul. Fabrycznej w Limanowej chcieli w nocy z piątku na sobotę dokonać samosądu na romskiej rodzinie, która - jak twierdzą - od lat zatruwa im życie. W sobotę i niedzielę było spokojnie, ale końca konfliktu nie widać.

Zaczęło się od psa, którego właścicielem jest romska rodzina. Puszczone bez opieki zwierzę w piątek zaatakowało kobietę w ciąży spacerującą po osiedlu. Na pomoc ruszył brat kobiety, próbował odpędzić zwierzę. W tym samym momencie pojawił się romski właściciel psa.
∨ Czytaj dalej
Doszło do wymiany ostrych słów, przepychanki.

Wieczorem sytuacja się zaogniła. Przed blokiem przy ul. Fabrycznej pojawiła się kilkudziesięcioosobowa grupa Polaków i Romów. Zaczęło być gorąco. Jak mówią świadkowie, doszło do przepychanek, a w powietrzu latały płonące butelki z benzyną. - Wyjaśniamy, jak przebiegało to zdarzenie i czy faktycznie używano niebezpiecznych narzędzi - mówi Krzysztof Raczek, oficer prasowy limanowskiej komendy.

strona: 1 z 3 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Kontroler biletów Kraków
    Firma kontrolerska poszukuje pracowników.Wymagania:21 lat,wykształcenie średnie,niekaralność,dyspozycyjność.tel.692568717
  • analityk HTA Kraków
    praca przy przygotowywaniu analiz klinicznych lub ekonomicznych dla oceny nowych leków (HTA). Wymagamy: doświadczenia w zakresie wykonywania analiz ekon...
  • SPRZEDAWCA / 2 JĘZYKI BIEGLE Kraków, ul. Powstańców
    Zadania: - dodawanie i aktualizacja ogłoszeń - prowadzenie rozmów z klientami Wymagania: - biegła znajomość co najmniej 2 języków obcych: angielskiego /...