Jak zaznacza, chociaż wniosek o pieniądze z Unii składa zakon jezuitów prowincji południowej, do której należy też Małopolska, to w nowym programie będą uczestniczyć osoby duchowne wszystkich powołań z naszego województwa. Swoje zainteresowanie wyraża już część parafii w Małopolsce.
- Bardzo chętnie weźmiemy udział w programie - zapewnia proboszcz bazyliki Mariackiej ks. Bronisław Fidelus, będący zwolennikiem proekologicznych rozwiązań, np. wymiany źródeł ogrzewania na bardziej energooszczędne (jednak zawsze pod warunkiem że nie będą one negatywnie wpływać na stan zabytkowej bazyliki).
- Co prawda, już wcześniej podejmowaliśmy podobne działania na własną rękę, wymienialiśmy chociażby system grzewczy w prezbiterium kościoła. Jesteśmy jednak otwarci i czekamy na uruchomienie tego nowego programu - dodaje ks. Fidelus.
- Myślę, że wstępnie mogę potwierdzić nasze zainteresowanie tego typu projektami - mówi proboszcz parafii prawosławnej w Krakowie ks. Jarosław Antosiuk. Nie kryje, że koszty utrzymania kościelnych nieruchomości są bardzo duże, więc każda możliwość ich zmniejszenia będzie ciekawą propozycją.
O. Bernard Sawicki, opat benedyktynów w Tyńcu, mówi, że w jego klasztorze, ze względu na oszczędności, już dwa lata temu został wprowadzony nowoczesny system ogrzewania wykorzystujący gaz i olej opałowy.
- Przeprowadziliśmy audyt, nasze rozwiązania są o wiele bardziej efektywne i oszczędne niż poprzednie - cieszy się o. Sawicki. Dodaje, że benedyktyni od dawna interesują ekologicznym stylem życia, dlatego inicjatywa jezuitów budzi jego uznanie. Tym bardziej że projekt obejmie szereg seminariów, wyjazdów studyjnych i zajęć warsztatowych. W sumie weźmie w nim udział 160 osób.
Przedsięwzięcie jezuitów jest pierwszym tego typu projektem w Polsce. Wcześniej podobne działania przeprowadzono jedynie w Szwecji. W tamtejszych świątyniach osiągnięto wymierne skutki - w wielu budynkach kościelnych udało się zmniejszyć wydatki na prąd i ogrzewanie o około 30-50 procent, a emisję dwutlenku węgla ograniczyć od 50 do 80 procent. Dzięki bardziej ekologicznemu wykorzystaniu naturalnych źródeł energii zaoszczędzono również sporo pieniędzy. Czego nauczą się polscy duchowni?
- Między innymi na szkoleniach będą poruszane zagadnienia dotyczące racjonalnego korzystania ze źródeł energii elektrycznej, wyboru odpowiednich sieci ogrzewania w budynkach kościelnych, energii odnawialnej oraz kwestie etyczne związane z wyzwaniami ekologicznymi i zmianami klimatycznymi - wylicza o. Paweł Kosiński. Ile energii i - co za tym idzie - pieniędzy uda się zaoszczędzić Kościołowi w Polsce?
- Projekt ma ruszyć od przyszłego roku, więc na razie za wcześnie, by mówić o konkretnych kwotach - stwierdza o. Kosiński. Dlaczego duchowni chcą się uczyć ekologicznego stylu życia? - Najważniejsze nie jest tu samo oszczędzanie pieniędzy, chociaż ten element jest dla nas również ważny - zaznacza o. Kosiński. Istotne jest to, że podejście ekologiczne i społeczna odpowiedzialność są spójne z wizją i nauczaniem Kościoła.
- Myślimy też o tym, w jakich warunkach przyjdzie żyć następnym pokoleniom - podkreśla jezuita. W nauczaniu ekologicznego stylu życia polskie kościoły będą mocno wspierane przez specjalistów z Politechniki Krakowskiej, fachowców od ekologii z Niemiec oraz ze szwedzkiej organizacji Etik & Energi (Etyka i Energia).