Czwartek, 9 Września 2010 Imieniny: Aldona, Piotr, Sergiusz RSS | Newsletter | Zaloguj się


NaszeMiasto.pl >> Kraków >> Wydarzenia >> Wojewoda Kracik apeluje do mniejszości etnicznych

Wojewoda Kracik apeluje do mniejszości etnicznych

Polska Gazeta Krakowska Magdalena Stokłosa

2010-07-21 09:20:48 , Aktualizacja 2010-07-21 09:22:10

Wojewoda małopolski Stanisław Kracik zaapelował do przedstawicieli mniejszości etnicznych i narodowych z Małopolski: Romów, Łemków, Rosjan, Białorusinów, Ormian i Słowaków, by podczas przyszłorocznego Narodowego Spisu Powszechnego chętnie udzielali informacji na temat swojego pochodzenia.

Olena Dućfajfer mówiła o problemach Łemków w Małopolsce (© polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
- Chcemy, aby wszystkie mniejszości wyszły z cienia i by zechciały promować swoją kulturę, historię i tożsamość - mówił wojewoda Stanisław Kracik. Podkreślał, że duma ze swojego pochodzenia jest ważna także ze względu na zbliżający się spis ludności. A takie problemy były widoczne podczas ostatniego spisu w 2002 r, gdy przedstawiciele mniejszości preferowali postawę nieujawniania swojej narodowości. Spis organizowany w 2011 r. jest szczególnie ważny, gdyż uzyskane dzięki niemu dane pozwolą na prześledzenie np. migracji Polaków po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Dlatego tak istotne jest,
aby wzięły w nim udział także mniejszości narodowe.

- W Polsce ciągle brakuje akceptacji dla różnorodności - przyznaje Olena Dućfajfer, przedstawicielka mniejszości łemkowskiej. - Ciągle obserwuję zdziwienie na moją inność. Usłyszałam ostatnio pytanie: to ty do psa mówisz po łemkowsku? - wspomina pani Olena. A przecież to był jej język i dziwiło ją, że ktoś traktuje go w kategorii inność albo jako manifestację "inności".

W spotkaniu u wojewody wzięli także udział przedstawiciele Głównego Urzędu Statystycznego. Zwrócono im uwagę na to, jak ważne jest podejście do badanych w czasie spisu ludności. - W poprzednim spisie bywały przypadki, że rachmistrz, który go przeprowadzał, dziwił się, gdy ktoś podał inne niż polskie pochodzenie - opowiada Krzysztof Jakubik, dyrektor krakowskiego oddziału GUS. Teraz urzędnicy chcą uniknąć podobnych sytuacji, dlatego rachmistrzowie przejdą specjalne szkolenia.

- Braku otwartości na inność nie zmienimy z dnia na dzień, ale ciągle nad tym pracujemy - przekonuje dyrektor Krzysztof Jakubik.

strona: 1 z 1
Zapisz się do newslettera - codziennie informacje z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę!

regulamin

Po co mniejszości - wszyscy jesteśmy Polakami? Duży Maju (gość)
2010-07-22 17:05

Zastanawia mnie, czego państwo jeszcze o nas nie wie, skoro organizuje kosztujący miliony złotych spis ludności (od razu kojarzą mi się czasy Cesarstwa Rzymskiego albo coś w ten deseń, kiedy to tylko na tej podstawie można było się zorientować, ile w ogóle ma się w przybliżeniu obywateli)? Przecież mogą zajrzeć do bazy danych na obywatelstwo moich rodziców i dziadków i już wiedzą, jaką mam narodowość (chyba że będąc rodowitym Polakiem mogę czuć się Hindusem albo Mołdawianinem). Poza tym jakie to ma znaczenie, jakiej ktoś jest narodowości? Ma polskie obywatelstwo, czyli jest Polakiem i kropka. Język urzędowy polski, prawa i obowiązki dokładnie identyczne jak miliony innych Polaków i wszystko. I żadnych mniejszości, specjalnego traktowania, preferencji - wszyscy jesteśmy Polakami, a jeśli oni dodatkowo chcą czuć się częścią innego narodu i np. rozmawiać w innym języku (oczywiście w urzędach wyłącznie po polsku), kultywować tradycje, ubierać się w stroje narodowe, to oczywiście, jeśli tylko mieści się to w ramach polskiego prawa, nie ma najmniejszych przeszkód, żeby tak właśnie robili. :-)

Nasze akcje

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo

Serwisy branżowe:

Serwisy partnerskie:

Na górę strony