RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Kluby ze striptizem to ciągle mroczna strona Krakowa

Kluby ze striptizem to ciągle mroczna strona Krakowa

2010-03-19, Aktualizacja: 2010-03-20 11:09

Polska Gazeta Krakowska Piotr Rapalski

W poniedziałek pod klubem "Extaza" na Prądniku Białym klientowi odrąbano rękę maczetą. Ponoć nie zapłacił za "obcowanie" z jedną z pracownic lokalu. Do końca nie wiadomo, czy zaatakował go inny gość, czy też ochroniarz. Sprawę bada policja.

W większości klubów dla panów tańczą profesjonalne tancerki. Robią erotyczne show. Są jednak i miejsca, w których chodzi wyłącznie o seks za pieniądze (© archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»

Erotyka na legalu
Jednak oficjalnie prowadzonych klubów nocnych w Krakowie jest coraz więcej. Najbardziej znane "na mieście", bo reklamowane na wielu taksówkach, są właśnie "Extaza" i "Casablanca" przy ul. Królowej Jadwigi.

Te miejsca często wybierają zagraniczni turyści. Z kolei największym klubem ze striptizem w mieście jest "66" przy al. 29 Listopada blisko Węgrzec. Tu chodzą zarówno krakowianie, jak i przyjeżdżający do Krakowa Anglicy czy Niemcy. Organizowane są tam często wieczory kawalerskie. Klub ma również ofertę dla pań.

Nocne kluby go-go coraz śmielej poczynają sobie w okolicach Starego Miasta. Jeszcze do niedawna jedynym takim lokalem w centrum miasta był "Prestige", ulokowany na najwyższym piętrze domu towarowego Jubilat. Z tarasu widać tam Wawel i pół miasta. Kto by jednak podziwiał widoki,kiedy kobiece ciała wiją się na rurce, czy tańczą wprost na naszym stole.

"Prestige" ma już jednak mocną konkurencję. Na Rajskiej pojawił się "Diamond", "VIP" przy ul.
∨ Czytaj dalej
św. Filipa, czy otwarty dwa miesiące temu "Taboo" na rogu ulic św. Marka i Floriańskiej.

Odwiedziliśmy ten ostatni. Drzwi otwiera ochroniarz z renomowanej firmy. W lokalu przechadza się, rozmawia z klientami lub tańczy około dwadzieścia dziewczyn. Nie ma scen rozbieranych. - Do tego trzeba zamówić prywatne show, w wydzielonym miejscu. Zasadą jest, że klient nie może dotykać tancerek - zastrzega Jerzy, współwłaściciel Taboo.

Problem z ochroną
Właściciele "Taboo" przyznają, że kluby nocne ciągle wiązane są ze światem przestępczym. To z powodu konkurencji. - Były groźby. Raz oblano nam drzwi śmierdzącym kwasem - dodaje Paweł, drugi właściciel. To jednak nic w porównaniu z tym, co stało się w "Extazie".

Czy kluby ze striptizem muszą mieć profesjonalną ochronę? Nie.
- Jest lista obiektów, które tego wymagają. Kluby ze striptizem, podobnie jak zwykłe dyskoteki, na niej się nie znajdują - dodaje Kondzior. Policjanci, gdy interweniują w takich miejscach, nie sprawdzają uprawnień ochroniarzy.

Czy profesjonalna ochrona wystarczy? Właściciele "Taboo" zgodzili się na mały test. Włączyli alarm powiadamiający grupę interwencyjną ochroniarzy. Ci zjawili się po sześciu minutach. - Nie jest źle - mówi Jerzy. - Sześć minut w centrum miasta? Już dawno miałbym maczetę wbitą w głowę - kwituje Paweł.

poprzednia strona strona: 2 z 2

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

1 0
-

Komentarze (8)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Kraker's (gość) 2010-03-22 16:22

konkurencja na rynku wymusza pisanie takich a nie innych tekstów tak zawsze jest kiedy interes dopiero zaczyna się rozkręcac tylko po co obsmarowywac konkurencje z tej samej branży jerzy czy paweł słowem nie zająkneli się na temat pewnych usług które u nich kosztują cztery razy tyle co w wymienionych w tekście klubach . Rzetelnośc dzienikarska obiektywizm powinien cechowac każdy artykuł no chyba że jest robiony na zamówienie ?

0 / 0 odpowiedz

Józek (gość) 2010-03-21 10:01

Karać za prostytucję i striptiz? Autor to zpewne zwykły moher. U nas w tvn pracy nie znajdzie.

0 / 0 odpowiedz

wroclawiak (gość) 2010-03-20 08:16

przybytku roskoszy stał "leworęczny bandyta". Pozdrowienia dla Rycha, Grześka, Mira i Ździcha. Wrocław rządzi wszędzie.

0 / 0 odpowiedz

gość (gość) 2010-03-20 06:12

Ciekawe, że nikt z komentujących nie zauważył pewną nieścisłość w artykule.
Autorowi artykułu P.Piotrowi Rapalskiemu jak się nie mylę (którego oczywiście pozdrawiam) pozwolę sobie zwrócić uwagę aby dobrze się przygotowywał przed pisaniem artykułów z topografi pięknego KRÓLEWSKIEGO STOŁECZNEGO MIASTA KRAKOWA !!!
A mianowicie ul.Wielkotyrnowska jest na Azorach a nie na Białym Prądniku !

0 / 0 odpowiedz

Rycho (gość) 2010-03-19 21:59

agencją towarzyską i już prostytucja jest legalna.

0 / 0 odpowiedz

beka (gość) 2010-03-19 17:58

a kim jest pawel i jerzy?????????

0 / 0 odpowiedz

xD (gość) 2010-03-19 17:16

każdy ma co lubi, co w tym mrocznego? chyba dla starych dewotek

0 / 0 odpowiedz

fan (gość) 2010-03-19 16:54

szkoda tylko że jest taki mały wybór.

0 / 0 odpowiedz

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców