RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Librantowa: grzyb na szkolnej ścianie podzielił wieś

Librantowa: grzyb na szkolnej ścianie podzielił wieś

2010-03-16, Aktualizacja: 2010-03-16 21:20

Polska Gazeta Krakowska (ik)

Dwa miliony złotych w studnię bez dna? Wojna o to, gdzie uczyć dzieci, dzieli mieszkańców...
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
W podsądeckiej Librantowej rozpętała się mała wojna. Ludzi podzielił pomysł budowy sali gimnastycznej przy istniejącej w wiosce małej szkółce. Problem w tym, że budynek szkoły, w którego remont już zainwestowano ok. 600 tys. zł, wymaga kolejnych nakładów. Mury są mocno zawilgocone, na ścianach pojawił się grzyb. Miejscowi mówią, że stara szkoła to studnia bez dna, a na dodatek... zbyt ciasna dla librantowskich dzieci.
Jak twierdzi Eugeniusz Rosiek, znany w regionie działacz sportowy rodem z Librantowej, są w jego wiosce rodzice, którzy w trosce o zdrowie swoich pociech wysyłają je do szkół w Nowym Sączu.
Pojawił się pomysł, aby rozwiązać dwa problemy za jednym zamachem i pół kilometra dalej wybudować nową, większą szkołę z salą gimnastyczną, na którą już zarezerwowano 2 mln zł w budżecie gminy Chełmiec.
∨ Czytaj dalej

Pan Eugeniusz zebrał 276 podpisów pod apelem w tej sprawie, skierowanym do wójta i radnych. Sygnatariusze pisma chcą, aby zbudować nową szkołę wraz z salą przy wiejskim stadionie.
- Stara szkoła jest zagrzybiona i zbyt mała. Brakuje w niej szatni, nie ma nawet możliwości wytyczenia obok boiska. Nie ma sensu dalej brnąć w koszty, inwestując w ten budynek. Tymczasem przy stadionie jest nawet odpowiednia parcela idealna pod budowę nowej szkoły z salą gimnastyczną - przekonuje Eugeniusz Rosiek.
Po drugiej stronie barykady są obrońcy starej szkółki, na czele z wójtem Bernardem Stawiarskim, przewodniczącym Rady Gminy Chełmiec Janem Bieńkiem i dyrektorką szkoły Marią Potoniec.
- Mamy gotowy projekt, uprawomocnia się pozwolenie na budowę i szykujemy się do przetargu, aby móc oddać salę do użytku na Mikołaja. Zastanawiałbym się jeszcze nad inną lokalizacją, gdybyśmy wcześniej nie zainwestowali w ten remont, ale teraz szkoda opóźniać inwestycję - mówi wójt Stawiarski.
Przyznaje, że budynek jest zawilgocony, jednak jego zdaniem ten problem można rozwiązać przy okazji budowy sali gimnastycznej. - Po prostu trzeba zrobić solidne odwodnienie - twierdzi.
W rozmiarach szkółki Stawiarski problemu nie widzi. - Librantowa nie ma takiego przyrostu demograficznego, aby trzeba było się martwić o miejsce w szkole - twierdzi.
Protest przeciwko rozwiązaniom forsowanym w urzędzie gminy analizowali już chełmieccy radni z komisji rewizyjnej.
- Uznaliśmy za stosowne, aby wykonano ekspertyzę stanu technicznego budynku. Gdy będzie gotowa, temat wróci ponownie na posiedzeniu komisji, jednak prawdopodobnie przesądzi w tej sprawie decyzja urzędników, bo wcześniej rada wydała zgodę na tę inwestycję - mówi radny Zbigniew Leśniak.
- Znamy problem z wilgocią i zagrzybieniem - dodaje. - Pojawił się przy remoncie. Szkoła została zalana, bo wykonawca nie zabezpieczył jej podczas prac.
W szkole w Librantowej uczy się 106 dzieci z klas 1-6 szkoły podstawowej, 67 gimnazjalistów i 17 zerówkowiczów.
Eugeniusz Bieniek z żalem wylicza miejscowości w gminie Chełmiec, które mają nowe szkoły. - Boguszowa, Januszowa, Świniarsko, Chomranice... Wszędzie dzieci uczą się w nowych budynkach, tylko nie u nas - mówi.
Obiecuje, że będzie próbował przekonać władze gminy do swoich racji.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców