RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Wydarzenia » Krakowskie osiedla zamknięte dla karetek

Krakowskie osiedla zamknięte dla karetek

2010-03-11, Aktualizacja: 2010-03-11 10:08

Polska Gazeta Krakowska Anna Górska

Zamknięte osiedla, popularne wśród mieszkańców, mogą stać się niebezpieczną pułapką. Coraz częściej dochodzi do sytuacji, kiedy wezwana karetka pogotowia, policja czy straż pożarna, zwyczajnie nie może dotrzeć na miejsce.

Zamknięte osiedla mogą zamienić się w pułapkę (© Wojciech Matusik)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Powód? Bramy osiedlowej, która jest uruchamiana np. przy pomocy pilota, nie ma kto otworzyć. Osoby wzywające pomoc w panice zapominają zaś, by zejść pod blok. - Najgorzej, jeśli pacjenci w przypadku nagłego pogorszenia zdrowia, nie są w stanie tego zrobić - zauważa Marcin Kuc, mieszkaniec jednego z nowoczesnych bloków przy Wielickiej. - A ochroniarz może akurat w tym momencie być na obchodzie całego kompleksu - dodaje.

Sam był świadkiem niebezpiecznej historii, kiedy podczas wizyty u znajomych poczuł w mieszkaniu zapach ulatniającego się gazu. - Wezwaliśmy straż. Ogarnęła nas panika. Czekaliśmy na pomoc, denerwowaliśmy, że tak długo jadą - opowiada. - Okazało się, że strażacy stali pod bramą 15 minut i czekali, by ktoś wreszcie ją otworzył. Mogło dojść do tragedii.

Barbara Grzybek-Korgól z krakowskiego pogotowia potwierdza, że lekarze przy zamkniętych bramach często tracą cenne minuty. - Oczekiwanie na otwarcie bramy wydłuża czas dotarcia ratowników do pacjenta - podkreśla. - Często blok znajduje się kawałek dalej od bramy i zanim ktoś przyjdzie ją otworzyć, mijają cenne minuty.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Czas wydłuża się, gdy chory jest sam w domu i ratownicy muszą dzwonić do mieszkań, aby znaleźć osobę, która ich wpuści. Policjanci czy strażnicy szukają w takich sytuacjach pomocy u dyżurnego. Podaje im numer telefonu, z którego wezwana została pomoc.

W Krakowie zamkniętych osiedli nie brakuje. Praktycznie wszystkie nowoczesne bloki są ogrodzone, wjazd na teren dla służb jest więc utrudniony. Do jednego z bloków na os. Dywizjonu 303 prowadzi furtka z domofonem. Nie byłoby problemu, gdyby przy niej była też brama wjazdowa. Ale jest już znacznie oddalona od tej furtki.

- Takie rozwiązania wbrew pozorom nie zwiększają, lecz zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców - podkreśla Joanna Tomczyk z redNet consulting.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (6)

Dodaj komentarz

xxx (gość) 2010-04-02 17:12

BIEDA ZAZDROSNA

Dokładnie! BIEDA zazdrości :) Pozdro ze Śląska - zamknięte osiedle oczywiście ze sporą bramą :)

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

KRK (gość) 2010-03-12 07:58

Widac biedota zazdrosci..

U mnie nie ma problemu z otwarciem bramy-portier siedzi przy niej i zanim jeszcze dojade do bramy to ją otwiera, a karetke słychać i widac z daleka wiec no problemo.Co do tzw, gett to przynajmniej kołpaki z samochodów nie giną, w ogrodzonym placu zabaw dziecko moge spokojnie zostawić i żaden małoletni menel nie będzie go deprymował i kasy z kieszeni wołał jak ma to miejsce w osiedlach otwartych - WYBÓR NALEŻY DO WAS :-))

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ELT (gość) 2010-03-11 16:18

Taki snobizm.Zwykle mieszkania,zwykli ludzie, ale płot i "ochrona" musi być.

Nawet jak się jest takim bogatym że się mieszkanie przez dwa pokolenia będzie spłacać to znajomi zobaczą że niby exclusiw, płot, bezpieczeństwo itp.Te bezsensowne grodzenia to niszczenie przestrzeni miejskiej.Ale teraz widać że to się mści,jak każda głupota.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

koporompoko (gość) 2010-03-11 12:54

no ciekawe

albo niech pozapominają tych pilotów i bogaci i strachliwej duszy Państwo poumierają, a wraz z nimi idea zamkniętych osiedli.
przeciez to jest masowa panika! a potem będzie powstawała muzyka getta, bo zapomniał pilota. narodzą się nowi, młodzi, zamknięci ludzie, skóra sciemnieje, będą rapować o tym jak zostali to zamknięci w getcie z którego nie ma wyjścia, powstanie osobny język i Józefowicz (wtedy już Joz-khili-man-kh) spod Grota-Roweckiego 40A nie będzie mógł się porozumieć z Kowalskim (wtedy już Knuowenrc-wen) spod Grota-Roweckiego 40B. Ludzie będą tam umierać i się rodzić, sadzić korzonki na parkingu i chleb piec w płonącym wraku auta.

Ci ludzie cierpią na bezwład umysłu. Na chroniczny i paranoiczny strach, że zostaną napadnięci, okradzeni, porwani. Strach się z domu ruszać!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Obs. (gość) 2010-03-11 11:33

To mi się podoba.

Niech sobie opłacą odźwiernego. Ha, ha, ha. Pozdrawiam głupotę.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Obs. (gość) 2010-03-11 11:31

Nowe getto.

Jak się jest mieszkańcem getta to tak jest. Niech się martwią mieszkańcy, a nie miasto. Jak są bogaci niech sobie postawią wartownika, albo stworzą własne służby dla własnego getta. Pozdrawiam.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Wydarzenia dnia

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia pracodawców

  • Inne Kraków
    Nie masz pomysłu na Biznes? A może brak ci gotówki i potrzebujesz zarobić? Jeśli tak, zadzwoń nasza propozycja napewno Cię zaintresuje. Telefon 698181422.
  • Hostessa Nowy Sącz
    Poszukujemy chętnych osób do pracy w charakterze hostessy, stawka 7zł netto/ h. Osoby zainteresowane proszę o przesyłanie cv wraz ze zdjęciem na adres p...
  • Doradca klienta Kraków
    Aegon, Biuro Regionalne w Krakowie zatrudni: Stażystów do działu sprzedaży. Wynagrodzenie - stała + prowizja. Po odbyciu stażu zapewniamy możliwość podp...