RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Kraków: Penderecka broni kościółka na Woli

Kraków: Penderecka broni kościółka na Woli

2010-03-11, Aktualizacja: 2010-03-11 09:44

Polska Gazeta Krakowska Marta Paluch

Niewielka parafia Najświętszej Marii Panny Królowej Polski na Woli Justowskiej liczy sobie 4800 parafian. Stała się areną jednego z najgłośniejszych konfliktów ostatnich miesięcy, z metropolitą krakowskim w tle.

Elżbieta Penderecka broni idei drewnianego kościółka. Teraz msze odbywają się w zadaszonej piwnicy (© Michał Ostałowski)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Parafia mieści się na terenie zabytkowym. W skład skansenu wchodzi m.in. karczma z XIX wieku, spichlerz oraz pozostałości po drewnianym zabytkowym (XVI w.) kościele sprowadzonym tu z Komorowic w latach 50.

Kościół spłonął dwa razy - w 1978 roku (wtedy odbudowano go w tym samym stylu m.in. za pieniądze zebrane wśród krakowian) i w 2002 roku. Po raz drugi nie udało się go odbudować. Do dziś msze święte odbywają się w zadaszonej piwnicy - pozostałości po spalonym kościółku. A parafianie wciąż czekają na świątynię. Tylko jaką?

Część z nich, popierana przez Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa, chce przenieść na miejsce spalonego kościoła inny - drewniany i zabytkowy, z Jasiennej koło Rożnowa. - Od 10 lat stoi tam i niszczeje. Świetnie zastąpiłby nam spaloną świątynię - mówi Mikołaj Kornecki, przewodniczący Komitetu.
Popiera ich Elżbieta Penderecka. - Mieszkamy z mężem na Woli, naprzeciw kościoła, od 1971 roku - tłumaczy.

- Nie mieści mi się w głowie, żeby do skansenu dołączać jakiś murowany kościół z dużym parkingiem.
∨ Czytaj dalej
Zamieszkaliśmy w spokojnym i pięknym zakątku! Duża część mieszkańców jest przeciwna tej budowie - tłumaczy.

Dodaje, że zachowania drewnianego charakteru świątyni na pewno chciałby Jan Paweł II. - Przyszedł na miejsce spalonego kościółka tuż przed konklawe w 1978 roku, na którym został wybrany na papieża. Zależało mu na tym, żeby odbudować go w drewnie - zaznacza Penderecka.

strona: 1 z 2 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (16)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Parafianin (gość) 2010-03-12 11:26

Człowieku! Czyś Ty widział kiedyś skansen? Jeśli trzy budynki należą do szlaku architektury drewnianej, to nie stanowią przez to skansenu! No chyba, że stanie ktoś przy wejściu i zacznie zbierać za bilety i zobaczymy, kto przyjdzie oglądać te trzy sypiące się budynki, na które nie ma kasy żeby je wyremontować... Po co jeszcze jeden??? Poza tym, jak ktoś chce skansen, to niech buduje go na swojej prywatniej działce, albo należącej do miasta, a nie do parafii. Ciekaw jestem, czy ktoś (może Pani Penderecka ;-) bo mieszka obok) chętnie przyjmie na swoją działkę drewniany kościół??? Czekam na propozycje... Myślę, że parafia chętnie odda temu komuś pozostałe budynki (i tak wątpliwej jakości, bo rzekoma karczma z Czernichowa była kryta strzechą i zupełnie inaczej wyglądała). Poza tym duży spichlerz (z tego co wiem) nie należy do parafii i stoi no jej terytorium bezprawnie od 1,5 roku i jakoś nie ma chętnych żeby zapłacić "placowe", albo zabrać go sobie?! Dlaczego nikt nie chce się nim zaopiekować??? No gdzie ci wszyscy OBROŃCY SKANSENU???

0 / 0 odpowiedz

Dominik (gość) 2010-03-11 23:12

c.d
Kolejną sprawą o której pani P nie wie (pewnie dlatego że bardzo dawno nie była w kościele u nas) jest sprawa ks. Kardynała, który napisał list do naszej parafii, w którym było bardzo dużo zawarte, więc pisanie iż ks. Kardynał chce jakiegokolwiek kościoła jest błędem.
Ach, zapomniałbym o panie Janczykowskim, który zapewne po całej \"aferze\" nie zawita na Wolę Justowską, by nawet się choć na chwilę pomodlić. Jest to kolejna osoba, której zależy na miejscu, a nie na wierze i parafianach.
Zaznaczam, że jest to moje prywatne zdanie na temat kościoła na Woli i nie jest ono poparte przez żadną ze stron dyskusji.
Ktoś chce polemizować?
Zapraszam na maila.
dominikg.pretor@gmail.com

0 / 0 odpowiedz

Dominik (gość) 2010-03-11 23:12

c.d.
Nie dla pani P kościół budujemy, budujemy go dla parafii, dla osób, które w prawie wszystkich domach odwiedzonych po kolędzie opowiadają się za (uwaga, zaskoczenie dla pani P, która nie wie o wszystkim) MUROWANYM kościołem, za kościołem powiększonym. Pani P nie jest tutaj nikim znaczącym, jest zwykłą osobą, która mieszka na terenie naszej parafii, nie wiem czy jest parafianką, bo odkąd bywam w kościele nigdy jej na mszy nie widziałem, ani w tygodniu, ani w niedzielę, co lepsze jak kościół stał drewniany też rzadko można było ujrzeć państwa P idących do kościoła.
Kolejne stare informacje zawarte w tym artykule odnoszą się ks. Proboszcza i projektu kościoła. Gdyby któryś z dziennikarzy, lub sama pani P udała się do kościoła na mszę zobaczyłaby makietę która została wykonana i która jest gotowa już i pokazuje jak kościół będzie wyglądał. A Wy w swoim artykule piszecie że ks. Proboszcz ukrywa? Żenada ;-)

0 / 0 odpowiedz

Dominik (gość) 2010-03-11 23:11

Jednak media to kłamliwe zabójcze żmije, które za garść pieniędzy napiszą wszystko. Tyle odnośnie całej tej gazetki krakowskiej, która takie bzdury tutaj napisała, że to się w głowie nie mieści.
Jestem w tej parafii lektorem od 11 lat i panią Penderecką widzę czasami, choć i to bardzo rzadko jak wyjeżdża sobie spod swojego domku i jedzie w nieznane. Jeżeli będzie jej przeszkadzał widok murowanego kościoła to niech sobie załatwi rolety na okna i niech nie patrzy na kościół jak jej się tak bardzo nie podoba. A najlepiej niech do niego jeszcze nie przychodzi, bo tak zakłamanych osób nam nie potrzeba. Ona tam nie chce kościoła, nie chce tam też Kościoła(!) - ona chce tam skansen, drewniany skansen, kościółek o wielkości 50m2, który ma pomieścić 4800 parafian? (stare dane redakcja ma odnośnie liczby parafian). Dodatkowo dziwne osoby Wasi dziennikarze pytają skoro ja prócz nazwiska Penderecki nie znam żadnego innego, które tutaj zostało zacytowane. Ponadto my prawdziwi parafianie, którzy chodzimy na mszę chcemy kościoła murowanego, pewnego, chcemy Kościoła, dzięki któremu będziemy mogli pogłębiać naszą wiarę oraz będziemy się mogli spotkać z żywym Bogiem, a nie chcemy szopki skansenowej, do której pani P będzie sobie mogła ze swojego okienka zerkać.

0 / 0 odpowiedz

Ja (gość) 2010-03-11 12:55

Wyszło na jaw komu najbardziej przeszkadza murowany kościół w otulinie lasu. Czyżby pani P. nie zauważyła w tej samej otulinie lasu swojej murowanej willi????????????? A czy pani P. chodzi do kościoła??????????mimo że tak blisko kościoła mieszka???????Jeśli chodzi o parking, warto zwrócić uwagę że obecnie ci co przyjeżdżają do kościoła też parkują, to znaczy, że jest takie miejsce przy kościele, gdzie można zostawić swoje auto. To co, pani P. myśli,że na Kasztanowej ludzie mają zostawiać swoje auta?????????? Kiedy państwo P. stawiali swoją willę (w otulinie lasu) kościół wtedy już był, czy nie przeszkadzało to pani P.a może już wtedy przeszkadzało????????A jeżeli chodzi o podpieranie się Ojcem św. J.P.II to jako człowiek wierzący, proszę, niech ta pani da mu święty spokój i nie wykorzystuje go do własnych interesów.

0 / 0 odpowiedz

ZAS (gość) 2010-03-11 11:21

Papież powiedział odbudować, to odbudować. Popieram drewniany kościółek. Przecież do skansenu będzie pasował. Wiadomo jednak, że z myśleniem w naszym demokratycznym kraju jest kiepsko. Wszyscy jakoś widzą nowoczesność, jako wielkie budowle ze szkła i stali. To nie nowoczesność. To głupota. Niestety przeważająca. Mam nadzieję, że myśl zwycięży. Tych oczywiście nie nowoczesnych. Pozdrawiam.

0 / 0 odpowiedz

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców