RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Wydarzenia » Kraków: znak utrudnia pracę dostawcom leków

Kraków: znak utrudnia pracę dostawcom leków

2010-02-08, Aktualizacja: 2010-02-08 22:28

Polska Gazeta Krakowska Anna Górska

Wolontariusze, którzy wspierają przychodnię przy ulicy Olszańskiej dla osób bezdomnych, mają dość absurdów związanych z oznakowaniem w tym miejscu.

Oznakowanie przy Olszańskiej zostanie zmienione (© Andrzej Banaś)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Za każdym razem, gdy przywożą do ośrodka sprzęt medyczny, opatrunki, leki i żywność zebraną podczas akcji charytatywnych, narażają się na mandat. Przed przychodnią bowiem stoi znak zakazujący zatrzymywania się przy Olszańskiej. Strażnicy miejscy patrolujący ten obszar karzą kierowców, którzy parkują przed wejściem do przychodni i rozładowują dary.

- Takie sytuacje powtarzają się coraz częściej - rozkłada ręce Zofia Zachara, kierownik przychodni dla bezdomnych. - Sama kilka razy musiałam interweniować, by strażnik tylko pouczył wolontariuszy, a nie wypisywał im mandat. Ale na nic te nasze prośby - dodaje kierownik.

Tak właśnie stało się kilka dni temu. Wolontariusz z własnej woli zorganizował u siebie na osiedlu zbiórkę leków dla bezdomnych pacjentów i przywiózł je na Olszańską. Podjechał pod budynek i zaczął wnosić pudła do przychodni. W tym samym momencie koło samochodu pojawili się strażnicy miejscy. 100 zł mandatu wolontariusz musiał zapłacić za zatrzymanie się i zaparkowanie samochodu w niedozwolonym miejscu.
∨ Czytaj dalej
Reklama
- Zdenerwowany odjechał z tym kwitkiem, nawet nie zdążyliśmy podziękować mu za leki, dowiedzieć się, skąd jest i jak się nazywa - mówi Zofia Zachara.

Dr Czesław Żurowski, który miał akurat tego dnia dyżur w przychodni, próbował wyjaśniać sytuację z funkcjonariuszami. Prosił o zrozumienie. - Nie kwestionuję działań strażników, wykonują przecież swoją pracę - mówi dr Żurowski. - Nie mogłem ingerować w ich pracę lub wymuszać czegokolwiek. Jedynie poprosiłem ich o wyrozumiałość - podkreśla lekarz.

Mandat jednak został wypisany. Zdaniem Zofii Zachary, znak zakazu na Olszańskiej nie powinien dotyczyć dostawców leków i współpracowników ośrodka zdrowia. - A jeśli zacznę remont budynku? Jak wnosić sprzęt, materiały budowlane? Przecież nie będziemy parkować kilkaset metrów od przychodni. Może ktoś z urzędników mógłby zainteresować się tę sprawą? - nie kryje oburzenia kierownik ośrodka zdrowia dla bezdomnych.

Lekarze z Olszańskiej zaznaczają, że dzięki wsparciu wolontariuszy, bezdomni oraz ubodzy obcokrajowy, którzy nie mają ubezpieczenia, mogą liczyć na bezpłatną opiekę lekarską i darmowe lekarstwa. - Do tej pory nie otrzymywaliśmy kontraktu z NFZ, współpracowaliśmy jedynie z miejskim ośrodkiem pomocy, dlatego dla nas liczy się każda złotówka i każda pomoc. A ten znak nam tylko utrudnia pracę - wyjaśnia Zofia Zachara.

Sposób na kontrowersyjne oznakowanie znalazł Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury i Transportu. - Dyrekcja przychodni powinna skontaktować się z nami i poprosić o zmianę oznakowania przy Olszańskiej. Uzgodnimy szczegóły, jaka powinna pojawić się tablica i kogo znak zakazu nie będzie dotyczył - wyjaśnia Bartlewicz. - Nie powinno być żadnych kłopotów w tej sprawie, zazwyczaj robimy to szybko i sprawnie.

Co na to straż miejska? Funkcjonariusze tłumaczą, że wypisywanie mandatów kierowcom nie wynika z ich złośliwości. Są zasypywani interwencjami o nieprawidłowym parkowaniu aut od mieszkańców ulicy Olszańskiej. Marek Anioł, rzecznik straży, podliczył, że 90 proc. patroli udaje się w ten rejon po zgłoszeniu interwencji. - Musimy reagować. Strażnik ma prawo pouczyć kierowcę, wypisać mandat, albo wysłać sprawę do sądu. Jaką wybierze karę - to jego suwerenna decyzja- kwituje Anioł.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (6)

Dodaj komentarz

Ja (gość) 2010-02-11 11:27

B-36 Olszańska

Szkoda, że redakcja tak mało wie, a dużo piszę,

Zacznijmy od zdjęcia, ktore nie ma żadnego związku z artykułem bo ten przedstawiony zakaz zatrzymywania stoi na drodze wewnętrznej, gdzie Straz miejska nie może podjąć interwencji. Przedstawiona sytuacja miała miejsce dokładnie na Ul Olszańskiej, gdzie po drugiej stronie jezdni parkowanie jest dozwolone a droga do przychodni dłuższa o 3-4 metrów. po drugie ukarany mężczyzna nie nosił żadnych pudeł, po trzecie był taksówkarzem, którzy nagminnie w tym mieście mają przepisy drogowe w poważaniu, po czwarte nikomu o swojej pracy charytatywnej nie powiedział, wyszła ona dopiero później w rozmowie z lekarzem z przychodni.

Na koniec ustawienie w tym miejscu tabliczki nie dotyczy pojazdów na czas wyladunku i załadunku, spralizuje ruch na olszańskiej, bardzo wąskiej ulicy, szczelnie zaparkowanej pojazdami po drugiej stronie. Utrudni egzekwowanie przepisów od kierowców, bo zaraz każdy będzie mówił, że wyładował towar a jak to strażnik ma weyfikować? Szczególnie, że wtedy oprócz osobowych aut będą tam parkować wielkie dostawcze auta, jeszcze bardziej utrudniające ruch.

Przychodnia zamiast narzekać na strażników powinna obok dogadać się z parkingiem strzeżonym o zgodę na wjazd ich samochodów na teren parkingu, czy mieszczącej się w tym samym budynku przychodnii lekarskiej, do której wjazdu blokuje szlaban. Zamiast kombinować ze znakami wystarczy odrobina dobrej woli i porozumienie z parkingiem czy przychodnia.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

adr (gość) 2010-02-10 11:20

Bezczynność urzędników

To szanowny pan Jacek z ZIiT już nie może sam zainicjować działania, tylko oczekuje, iż dyrekcja przychodni się do niego zgłosi... bo korona by mu z głowy spadła, gdyby się sam tak poniżył i wysłał pismo do przychodni!
Zresztą takich urzędasów, co to myślą, że królami są jest pełno we wszystkich urzędach i innych publicznych placówkach. Urząd nie zwróci się do nikogo z pomocą, co innego jeśli coś chcą od obywatela. No bo przecież oni są najważniejsi.....
Pzdr

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

gościu (gość) 2010-02-09 16:04

Mnie raz pouczyły wiejskie

Heh, mnie raz pouczyli, jak się okazało że i tak nie mam z czego mandatu zapłacić. Najpierw straszyli sądem, że tam będę odpowiadał i przywalą mi grzywną, potem zeszli do mandatu, jak usłyszeli ile zarabiam, to zrezygnowali. Tak to wygląda, byle się nachapać jak najwięcej i najwięcej z ciebie zedrzeć, to nie ma nic wspólnego z wymierzaniem sprawiedliwości.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

marcin (gość) 2010-02-09 13:13

tam jest parking i to tuz przed wejsciem

nie ma wiec mowy o parkowaniu kilkaset metrow od przychodni jest tez kilka darmowych miejsc. nie przepadam za SM, ale w przypadku Olszańskiej maja akurat racje karajac za nielegalne parkowanie na tej ulicy.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

ELT (gość) 2010-02-09 13:12

"Strażnik ma prawo pouczyć kierowcę, wypisać mandat, albo wysłać sprawę do sądu. Jaką wybierze karę - to jego suwerenna decyzja"

Jeszcze nie słyszałem żeby wieśmaki kogoś pouczyły.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

balusz (gość) 2010-02-08 23:22

Brak organu zwanego mózgiem

Kolejny argument za tym aby straż wiejską zlikwidować. Ci panstwo ślepo trzymają się przepisów, ale z drugiej strony trudno mieć komuś za złe, że zamiast zdrowego rozsądku który ma siedzibę w mózgu, kieruje się durnymi przepisami. Rece opadają kogo oni tam przyjmują.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Wydarzenia dnia

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia pracodawców

  • Inne Kraków
    Nie masz pomysłu na Biznes? A może brak ci gotówki i potrzebujesz zarobić? Jeśli tak, zadzwoń nasza propozycja napewno Cię zaintresuje. Telefon 698181422.
  • Hostessa Nowy Sącz
    Poszukujemy chętnych osób do pracy w charakterze hostessy, stawka 7zł netto/ h. Osoby zainteresowane proszę o przesyłanie cv wraz ze zdjęciem na adres p...
  • Doradca klienta Kraków
    Aegon, Biuro Regionalne w Krakowie zatrudni: Stażystów do działu sprzedaży. Wynagrodzenie - stała + prowizja. Po odbyciu stażu zapewniamy możliwość podp...