RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Wydarzenia » Kraków: pogotowie nie chce ratowników

Kraków: pogotowie nie chce ratowników

2010-02-07, Aktualizacja: 2010-02-08 10:42

Polska Gazeta Krakowska Anna Górska

Czy pomoc ratowników medycznych z fundacji R2, którzy za darmo pełnią w Krakowie dyżury na profesjonalnie wyposażonych rowerach i motocyklach, jest zbędna i niepotrzebna? Tak twierdzi dyrekcja Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, choć pogotowie na dwóch kółkach na miejsce wypadku zawsze dojeżdża szybciej niż karetka.

Ratownicy z R2 pracują i ratują ludzi za darmo (© Wojciech Matusik)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Dyrekcja Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego (KPR) nie widzi sensu we współpracy z fachowcami z fundacji R2. Najpierw KPR pozbawiła ich łączności radiowej, dzięki której dyspozytorzy informowali ratowników z R2 o wypadkach. A potem usłyszeli, że mają wynieść się z garażu, gdzie przechowywali rowery i sprzęt medyczny.

Są rozgoryczeni, lecz zdeterminowani. - Mówią nam "spadajcie", ale i tak w maju, jak podczas poprzednich dwóch lat, nasze patrole ruszą na ulice Krakowa - mówi doc. Mikołaj Spodaryk, wiceprezes R2. - Tylko, że bylibyśmy znacznie skuteczniejsi, gdyby KPR chciało z nami współpracować - apeluje doc. Spodaryk.

Jarosław Maj, szef R2, podkreśla, że nie są konkurencją dla KPR, tylko jej uzupełnieniem. - Dla pacjenta nie ma znaczenia, czy przyjedzie do niego lekarz na rowerze czy w ambulansie. Byleby pojawił się jak najszybciej. A my to potrafimy. Nie zapominajmy, w uratowaniu czyjegoś życia często liczą się sekundy. Dlatego nam zależy na współpracy z KPR - zaznacza prezes Maj.
∨ Czytaj dalej
Reklama


Dyrekcja KPR twierdzi jednak, że nie da się nawiązać takiej współpracy. Zasłania się ustawami i wymogami NFZ, zgodnie z którymi ratowaniem ludzi mogą zajmować się jedynie jednostki systemu ratownictwa medycznego. - Fundacja R2 nie jest jednostką systemu - tłumaczy wicedyrektor KPR Marek Maślerz, w e-mailu wysłanym do "Gazety Krakowskiej".

W innych miastach jednak się da. Dobrą wolę wykazali np. szefowie pogotowia w Bydgoszczy. - Ratownik na motocyklu pełni dyżur w pogotowiu razem z kolegami z karetek. Jest ubezpieczony, dostaje za swoją pracę pieniądze. A gdy jest zgłoszenie, jako pierwszy leci na złamanie karku, by pomóc ofiarom wypadku czy pożaru - mówi doc. Spodaryk.

Krakowscy ratownicy są gotowi wciąż to robić za darmo! Mają dwa motocykle, cztery rowery. W zeszłym sezonie (od maja do końca października) interweniowali prawie sto razy. M.in. jako pierwsi przybyli w miejsce wypadku awionetki cessna, która spadła podczas Pikniku Lotniczego.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (3)

Dodaj komentarz

al (gość) 2010-02-08 11:03

Miał być raj.

Ale b...el w tym pięknym kraju.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

go$ka (gość) 2010-02-08 10:28

kraj jakich malo

bo to POLSKA ......

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Gosia (gość) 2010-02-08 08:12

Nie da się

No i jak zawsze nie da się..... :( A jak ktoś umiera, to płacz i zgrzytanie zębów, że nie zdążają, bo korki, że ludzie nie umieją pomagać... Czemu zawsze u nas jest niemożność tego, co w innych miastach jest ok?

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Wydarzenia dnia

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia pracodawców

  • Inne Kraków
    Nie masz pomysłu na Biznes? A może brak ci gotówki i potrzebujesz zarobić? Jeśli tak, zadzwoń nasza propozycja napewno Cię zaintresuje. Telefon 698181422.
  • Hostessa Nowy Sącz
    Poszukujemy chętnych osób do pracy w charakterze hostessy, stawka 7zł netto/ h. Osoby zainteresowane proszę o przesyłanie cv wraz ze zdjęciem na adres p...
  • Doradca klienta Kraków
    Aegon, Biuro Regionalne w Krakowie zatrudni: Stażystów do działu sprzedaży. Wynagrodzenie - stała + prowizja. Po odbyciu stażu zapewniamy możliwość podp...