RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Kraków: kolejki będą dłuższe, bo poczta oszczędza

Kraków: kolejki będą dłuższe, bo poczta oszczędza

2010-01-20, Aktualizacja: 2010-01-20 19:49

Polska Gazeta Krakowska Katarzyna Janiszewska

Poczta Polska postanowiła zaoszczędzić, ale szukając pieniędzy znów nie pomyślała o klientach. W wielu urzędach zostały skrócone godziny pracy, za to wydłużyły się i tak już spore kolejki. Korzystający z usług poczty ludzie nie kryją niezadowolenia i odgrażają się, że przestaną płacić tam rachunki.

Urząd pocztowy przy ulicy Topolowej pracuje teraz dwie godziny krócej, a klienci tracą czas i nerwy w kolejkach (© Wojciech Matusik)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Na poczcie przy ul. Weissa, na Azorach godzina otwarcia została przesunięta z 9 rano na 10. - Teraz kolejki są takie, że ludzie często stoją za drzwiami budynku - opowiada Zofia Hanz. - Tyle jest tych wszystkich płatności, że człowiek tylko stoi i stoi. Nie mam pojęcia, czym poczta się kierowała, podejmując taką decyzję. Zamiast wyjść do klienta, robi dokładnie odwrotnie - dodaje.

Podobne problemy i zastrzeżenia do pracy poczty przy ul. Topolowej ma pan Janusz. Od kiedy pamięta, zawsze tworzyły się tam ogromne kolejki. - Firmy znoszą całe torby listów poleconych i paczek - opowiada mężczyzna. - Już raz interweniowałem w tej sprawie. Otworzyli co prawda drugie okienko, ale za to w lipcu skrócono czas pracy poczty z godz. 20 do godz. 19. Do czego zmierza Poczta Polska? Chyba chce, żeby ludzie przestali z niej korzystać - denerwuje się.

Jakby tego było mało, z początkiem tego roku przesunięta została także pora otwarcia poczty przy ul. Topolowej z godz. 8 na godz. 9. - To jakaś niedorzeczność, bo już godz.
∨ Czytaj dalej
8 to było za późno, i przed otwarciem tworzyły się kolejki! - komentuje pan Janusz. - Na dodatek o tej porze, kiedy poczta powinna zacząć pracować, panie dopiero się krzątają i organizują sobie stanowisko pracy. A ludzie stoją w miejscu i dreptają.

Okazuje się, że skracanie czasu pracy dotyczy większości krakowskich urzędów pocztowych. Nic nie zmieni się tylko w tych największych placówkach. - Robimy to ze względów ekonomicznych, żeby zwiększyć obsadę stanowisk w godzinach szczytu, gdy mamy najwięcej klientów, czyli między 17 i 19 - tłumaczy Bartłomiej Kierzkowski, rzecznik Poczty Polskiej. - Nie przyjmujemy na razie nowych pracowników. Możemy dysponować tylko tymi, których już mamy. A teraz, w okresie zimowym, sporo przebywa na zwolnieniach.

Kierzkowski nie widzi problemu w skracaniu godzin pracy urzędów pocztowych, bo - jak twierdzi - rano jest niewielu klientów, wieczorem też nie ma tłumów. - Na pocieszenie mogę powiedzieć, że i tak mamy najdłużej otwarte placówki w Europie - dodaje Kierzkowski.

Takie tłumaczenia nie przekonują klientów. Pan Janusz, emeryt przyznaje, że do tej pory przychodził na pocztę. - Ale po tym wszystkim, zacznę płacić rachunki gdzie indziej - deklaruje. - Wolę już przejść 50 metrów dalej do banku, zapłacić te dodatkowe 2.50 zł. Ale dzięki temu oszczędzę czas na stanie w kolejce i nie będę tracił nerwów - dodaje mężczyzna.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (4)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Duży Maju (gość) 2010-01-21 21:38

Nóż się w kieszeni otwiera, bo to kolejna państwowa (czyli również nasza - w każdym razie do niej się w podatkach dokładamy) firma, która padnie... Inna sprawa, że paść musi, bo jakość usług drastycznie spada, a PP boryka się z coraz większymi problemami finansowymi, ale nie będę uradowany, jeśli przejmą ją znów zachodni najeźdźcy. Kibicuję za to polskiej alternatywie - choćby firmie InPost, która korzystając ze strajków pracowników PP i ogólnie jej ciężkiej sytuacji, rośnie w siłę.
Osobiście z usług PP korzystam sporadycznie, a wszystkie opłaty płacę albo poprzez Polecenie Zapłaty albo tam, gdzie ta pierwszej opcji jeszcze nie wdrożono, zlecam przelew przez Internet nie wstając z fotela (a cena jest taka sama albo jeszcze niższa niż w pocztowym okienku, do którego trzeba się wyczekać). Nowe czasy przynoszą nowe możliwości i dziwię się tym, którzy nadal tego nie wykorzystują...

0 / 0 odpowiedz

xD (gość) 2010-01-21 15:32

żeby PKP zostało przejęte prze Deutsche Bahn: będzie szybko i czysto

0 / 0 odpowiedz

koporompoko (gość) 2010-01-21 13:15

@Alfa: i niech sobie płaczą skrajni nacjonaliści, że to antypatriotyzm i sprzedawanie kraju. wiecie co? możecie mnie pocałować. wolę zagraniczny kapitał i organizację niż "nasze-polskie", które przyprawia mnie nie dość, że o gęsią skórkę to na dodatek o wysypkę. o drgających ze złości rękach już nie wspomnę.
niech PKP sprzeda DB, a PP -> DP. może to wprowadzi zmiany na lepsze, bo w NASZYM wydaniu szans przez długi czas nie widzę.

0 / 0 odpowiedz

Alfa. (gość) 2010-01-21 10:54

Poczta Polska przygotowuje się do prywatyzacji. Po jej usprawnieniu za marne grosze zostanie sprzedana-przekazana Deutsche Post. Prawdopodobnie. Bedzie tak też z PKP.

0 / 0 odpowiedz

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców