RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Kraków: gigantyczna kara za wyrąb lasu w mieście

Kraków: gigantyczna kara za wyrąb lasu w mieście

2009-09-22, Aktualizacja: 2009-09-23 10:59

Polska Gazeta Krakowska Anna Agaciak

Kobieta, która zleciła wycinkę, ma zapłacić 1.388.770 zł za 36 ściętych świerków, sosen, dębów i brzóz.

Tak w lipcu 2005 roku wycinano drzewa przy ul. Jagodowej (© archiwum mieszkańców Borku Fałęckiego)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Po czterech latach prowadzenia postępowania Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa nałożył karę za nielegalne wycięcie drzew w lesie u zbiegu ul. Jagodowej i Żywieckiej. Kobieta, która zleciła wycinkę, ma zapłacić 1.388.770 zł za 36 ściętych świerków, sosen, dębów i brzóz.

Według mieszkańców Borku Fałęckiego (proszących o nieujawnianie nazwisk) kara ta nie przestraszy jednak właścicielki działki. - Będą się odwoływać i pewnie wytną kolejne drzewa - mówią. - W miejscu lasu ma powstać bowiem osiedle mieszkaniowe. Jeśli odwołania nie pomogą, wystarczy że sprzedadzą dwa, trzy mieszkania i kara zapłacona - sugerują mieszkańcy.

Właścicielka w rozmowie z nami stwierdziła, że sprawa jest zbyt skomplikowana, więc nie będzie jej komentować.

Wycinkę w 2005 roku ujawnili mieszkańcy Borku Fałęckiego, którzy anonimowo dostarczyli dokumentację fotograficzną do Stowarzyszenia Mieszkańców Borek Fałęcki oraz Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody.

Ówczesny referat zieleni Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UMK przyznał wtedy, że wydał zezwolenie na usunięcie ponad stu drzew, gdyż były suche i zagrażały bezpieczeństwu.
∨ Czytaj dalej
Po kontroli okazało się jednak, że wycięto także inne drzewa. - Nasz inspektor, który pojawiał się na działce, interweniował u wykonawcy, był jednak ignorowany - mówi Jadwiga Kurdziel, kierownik referatu ochrony zieleni. - Naliczał więc kary (zależą one od gatunku drzewa, średnicy pnia, wartości okazu). Postępowanie w sprawie nielegalnej wycinki trwało cztery lata. Zdecydowano ukarać właścicielkę działki grzywną w wysokości prawie 1,4 mln zł.

Jadwiga Kurdziel powiedziała nam, że właścicielka działki przy Jagodowej już odwołała się od decyzji UMK. Czy zapłaci więc karę? Na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) poczekamy kilka miesięcy - dodaje Kurdziel.

Tymczasem w 2007 roku do wydziału architektury wpłynął od właścicieli działki przy Jagodowej, wniosek o ustalenie warunków zabudowy dla zespołu budynków mieszkalnych w zabudowie wielorodzinnej z garażami podziemnymi, naziemnymi, miejscami postojowymi oraz wjazdami przy ul. Jagodowej. Decyzje wydane przez Prezydenta Miasta Krakowa w tej sprawie, były dwukrotnie weryfikowane przez SKO w Krakowie. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, 16 września 2009 r. wydano decyzję ustalającą warunki zabudowy. Nie jest ona jeszcze ostateczna.

Katarzyna Fiedorowicz z biura prasowego UMK, zaznacza że sam fakt nałożenia na właściciela terenu kary za nielegalną wycinkę, nie może stanowić podstawy do wydania decyzji odmawiającej ustalenia WZ.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

2 0
-

Komentarze (2)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

x (gość) 2009-09-23 13:52

a jak ci nie pasuje to się do lasu przeprowadź tam jest kupa drzew

0 / 0 odpowiedz

(gość) 2009-09-23 11:50

skończy sie samowola deweloperów. drzewa służa nam wszytskim

0 / 0 odpowiedz

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców