RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Kraków: już kilka lat czekają na wykup mieszkań

Kraków: już kilka lat czekają na wykup mieszkań

2009-12-09, Aktualizacja: 2009-12-09 20:37

Polska Gazeta Krakowska Małgorzata Stuch

Lokatorzy bloku nr 21 z osiedla Na Skarpie od lat chcą wykupić od miasta zajmowane przez siebie mieszkania komunalne. Do tej pory ta sztuka nie udała się nikomu, chociaż pierwsze podanie zostało złożone aż dziesięć lat temu.

Mieszkańcy bloku nr 21 na osiedlu Na Skarpie są zniecierpliwieni czekaniem na wykup komunalnych lokali (© Urszula Olszowska)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Sprawa utknęła w wydziale skarbu urzędu miasta. Mieszkańcy budynku są rozżaleni i zniecierpliwieni zwłoką. Obawiają się też, że budynek zostanie sprzedany razem z lokatorami prywatnemu inwestorowi.

Urzędnicy twierdzą natomiast, że wykup mieszkań nie jest spowodowany biurokracją w urzędzie. Po interwencji "Gazety Krakowskiej" wyjaśniają, że sprawa przekształcenia mieszkań w nowohuckim bloku zbliża się do końca.

Blok nr 21 na os. Na Skarpie ma trzy klatki. Znajduje się w nim 30 mieszkań komunalnych, które teoretycznie można nabyć za 10 proc. wartości. Taki przywilej daje lokatorom uchwała Rady Miasta Krakowa.

10 lat temu o wykup wystąpiła jedna z lokatorek. Dowiedziała się wtedy, że procedura potrwa sześć miesięcy. Niestety nie nabyła mieszkania, bo zabrakło jej pieniędzy. Znalazła potrzebną kwotę i wystąpiła o wykup lokalu dwa lata później. I czeka na finalizację tej transakcji do dziś. - To niepojęte, że 10 lat temu można było wszystko załatwić tak szybko, a już dwa lata później się nie dało - dziwią się mieszkańcy bloku.
∨ Czytaj dalej


Pani Katarzyna chciała wykupić swoje mieszkanie we wrześniu 2006 r. - Otrzymałam nawet z Zarządu Budynków Komunalnych pismo o pomiarze mieszkania. Po złożeniu dokumentów i przeprowadzonym pomiarze nagle sprawa zmieniła bieg - mówi rozżalona kobieta.

Pani Katarzyna i pozostali lokatorzy byli informowani, że wykupy wstrzymano, bo miasto musi przeprowadzić podział geodezyjny, oddzielić strychy od mieszkań i wydzielić piwnice. - Obawiamy się, że miasto nie chce się pozbyć tych mieszkań. Może planuje sprzedać budynek razem z ludźmi, a może czeka aż ceny za wykup mieszkań komunalnych wzrosną - zaznacza inna lokatorka bloku.
Lokatorów denerwuje także zachowanie urzędników z Wydziału Skarbu, w którym utknęła sprawa wykupów. - Nie chcą nam niczego wyjaśnić, traktują arogancko - twierdzą.

Urzędnicy z wydziału skarbu nie zgodzili się udzielić "GK" żadnego wyjaśnienia na temat wykupu mieszkań w bloku nr 21. W ich zastępstwie Filip Szatanik, kierownik biura prasowego urzędu miasta wytłumaczył , że mieszkańcy nie powinni obawiać się sprzedaży budynku razem z lokatorami. - Miasto chce, aby to mieszkańcy nabyli zajmowane przez siebie lokale - twierdzi Szatanik.

Szatanik dodał, że procedura przeciągnęła się, bo zmieniła się uchwała Rady Miasta, umożliwiająca wykup. - Pojawiły się nowe wymogi , które miasto musiało spełnić. Teraz czekamy tylko na informacje z Wydziału Geodezji UMK i Ministerstwa Infrastruktury dotyczące działki, na której stoi blok. Musimy mieć pewność, że nikt nie rości sobie do niej prawa. Po otrzymaniu tych informacji wykup mieszkań będzie możliwy, prawdopodobnie na początku 2010 r.- dodaje.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców