RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Wydarzenia » Kraków: Nie karali za nielegalne reklamy

Kraków: Nie karali za nielegalne reklamy

2012-02-12, Aktualizacja: 2012-02-13 08:01

Naszemiasto.pl Piotr Rąpalski

W Krakowie w latach 2010-2011 można było spokojnie zastawiać ulice nielegalnymi reklamami i zajmować pas drogi podczas remontowania budynków. Bez opłat. W Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który odpowiada za te sprawy, panował bowiem totalny bałagan. Udowodniła to Najwyższa Izba Kontroli i wykazała, że do kasy miasta nie wpłynęło ponad 12 mln zł.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Okazało się, że ZIKiT nie potrafił rzetelnie pobierać opłat, księgować ich, naliczać odsetek za spóźnienia, ani też kontrolować czy ulice nie są zajmowane pod prace budowlane lub reklamy nielegalnie. Co więcej, kontrola wykazała, że urzędnicy nie uregulowali stanu prawnego ponad 1300 km dróg w mieście, co również mogło przyczynić się do tego, że należne za ich zajęcie opłaty nie wpływały do miejskiej kasy.

NIK wykazał, że na dzień 25 czerwca 2011 w budżecie miasta z powodu wpadek ZIKiT-u brakowało 12.170.946 zł. Ponad 16 tys. decyzji pozostawało nierozliczonych. "ZIKiT nie potrafił określić zgodnej ze stanem faktycznym, a więc wiarygodnej, kwoty należności oraz kwoty odsetek od należności przeterminowanych" - czytamy w piśmie NIK. I dalej: "W stosunku do powstałych zaległości ZIKiT nie prowadził windykacji i egzekucji".

ZIKiT tłumaczy się, że miał do tego za mało pracowników. - W momencie kontroli miałam pięć osób do kontrolowania pasa drogowego. Teraz mam ich około 10 - mówi nam Joanna Niedziałkowska, dyrektorka Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, która twierdzi, że dzięki przesunięciom pracowników zaległe nakazy zapłaty zostały już wydane, a pieniądze spływają do jednostki.
∨ Czytaj dalej


Z listy numerów telefonicznych pracowników ZIKiT-u wynika, że w Dziale Ochrony Pasa Drogowego pracuje 36 osób. 14 w sekcji handlu i reklam, a 26 w sekcji rozkopów i wjazdów. To jeden z większych działów jednostki. - Urzędy zawsze narzekały, że mają za mało ludzi. Tu potrzeba lepszej organizacji pracy, a nie zwiększania etatów - uważa Grzegorz Stawowy, radny miejski PO. - Może urzędników zza biurek trzeba wysłać do kontroli pasa drogowego - sugeruje.

Według ZIKiT-u przesunięcia na stanowiskach rozwiążą problem w przyszłości. - Pozwoli to na zwiększenie liczby interwencji w terenie oraz zwiększenie liczby prowadzonych postępowań w sprawie nielegalnego zajęcia pasa ruchu drogowego - informują urzędnicy.

Okazuje się, że ZIKiT-owi brakuje też nowoczesnego systemu informatycznego, którym mógłby lepiej zarządzać pasem drogowym i księgować należności. - Systemu nie ma, bo nie ma na niego pieniędzy. Wszystko musi być wprowadzane ręcznie. To niestety powoduje opóźnienia - odpiera Niedziałkowska. - Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek ZIKiT prosił Radę o pieniądze na taki zakup - kontruje Stawowy. Radni zaznaczają, że nie mieliby oporów przed jednorazowym wydaniem środków na system, który pozwoli szybko ściągać miliony złotych przez lata.

Radni dają kilka propozycji rozwiązań problemów z ZIKiT-em. Pierwszą jest pójście w ślady wydziału architektury, który jeszcze do niedawna ociągał się z wydawaniem decyzji o warunkach zabudowy. - Urzędnicy zgodzili się zostawać po godzinach i dorabiać sobie. Nie trzeba nikogo nowego zatrudniać, jest taniej i szybciej dla mieszkańców - mówi radny Stawowy.

Innym pomysłem jest to, aby pas drogowy zaczął być traktowany jak strefa parkowania. Nadzór nad nią można by zlecić zewnętrznej firmie, która kontrolowałaby to, co i gdzie stoi w mieście, nakładała opłaty i ewentualne kary, a także przeprowadzała windykację.

Poprosiliśmy prezydenta Jacka Majchrowskiego o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Na razie nie udzielił nam odpowiedzi. Poinformowano nas tylko, że magistrat odwołał się od raportu NIK. Specjalna komisja orzekła, że prezydentowi nie można było postawić zarzutu sprawowania nierzetelnego nadzoru nad ZIKiT-em.

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z Krakowa. Zapisz się do newslettera!

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

1 0
-

Komentarze (15)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Małgorzata (gość) 2012-02-14 15:02

przepraszam, jednak jest, tylko, że niewidoczna :) to tak jakby nie było :)

w odpowiedzi do: Phantom (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

Małgorzata (gość) 2012-02-14 15:01

wczoraj odpowiedziałam na ten komentarz, dzisiaj mojej odpowiedzi tu nie ma... hmmm... dlaczego?

w odpowiedzi do: Phantom (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

taksówkarz (gość) 2012-02-14 03:40

Rąpalski kolejny raz popisuje się ignorancją. Winnym artykule pisze Taxi oszuści, tylko,że ci oszuści to przewóz osób, nie mający nic wspólnego z taxi.

w odpowiedzi do: Phantom (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

Małgorzata (gość) 2012-02-13 15:55

w wydziale finansowo-księgowym także pracują urzędnicy :) czyż nie? Doszło do zaniedbań czy nie doszło, bo pan Phantom na ten temat się nie wypowiada.
"Dziennikarz gazety napisał, że w tym Wydziale pracuje 36 osób.... Prawda jest taka, że nawet gdyby pracowało 136..." to ilu ich tam w końcu pracuje?
"pracownicy Wydziału wydają (średnio) miesięcznie ponad 1000 decyzji " czyli jakieś 50 dziennie... hmmm... na 36 pracowników to trochę ponad jedna dziennie (1,38) zważywszy, że niektóre sprawy są proste i nie wymagają specjalnych procedur to niezbyt wiele, prawda? Tak, tak, urzędnicy tegoż urzędu nie tylko tym się zajmują, wiem. Jednak 1,38 decyzji dziennie, przeliczywszy to na 8 godzinny dzień pracy to naprawdę niezbyt imponujące zważywszy iż mają do pomocy narzędzie pracy w postaci nowoczesnego i sprawdzonego oprogramowania komputerowego... ale czy ja się znam... w końcu jestem tylko zwykłym "zmanipulowanym" podatnikiem...

w odpowiedzi do: Phantom (pokaż komentarz)

0 / 0 odpowiedz

Phantom (gość) 2012-02-13 14:56

Serdecznie współczuję wszystkim czytelnikom tego artykułu ponieważ zostali zmanipulowani.
Szybko i na temat od siebie.
Pracownicy Wydziału Ochrony Pasa Drogowego ZIKiT nie zajmują się egzekucją należności za zajęcie pasa drogowego. Zajmują się natomiast wydawaniem zezwoleń (decyzji administracyjnych) na postawie których takie opłaty się pobiera. Dziennikarz gazety napisał, że w tym Wydziale pracuje 36 osób.... Prawda jest taka, że nawet gdyby pracowało 136 to i tak nie będzie to miało wpływu na egzekwowanie należności. Pragnę poinformować, że tymi sprawami zajmuje się WYDZIAŁ FINANSOWO-KSIĘGOWY.
Dodatkowo informuję Pana Rąpalskiego, że Wydział wydał w: 2009 - 10147 decyzji; 2010 - 11855 decyzji; 2011 - 12558 decyzji;
Jak łatwo zauważyć, pracownicy Wydziału wydają (średnio) miesięcznie ponad 1000 decyzji administracyjnych. Odbywa się to za pośrednictwem komputerowego Systemu Zajęcia Pasa Drogowego, który funkcjonuje w Zarządzie od ponad 12 lat i jest dodatkowo na bieżąco aktualizowany i udoskonalany.
To co pisze Rąpalski w swoim pseudo artykule świadczy o jego niekompetencji i niedoinformowaniu, ponieważ wyrządził wielką szkodę pracownikom Wydziału Ochrony Pasa Drogowego, którzy swoją pracę wykonują sumiennie, rzetelnie i posiadają odpowiednie narzędzia pracy w postaci nowoczesnego i sprawdzonego oprogramowania komputerowego.
Ludzie nie dajcie się zwariować!
Pozdrawiam
Phantom

0 / 0 odpowiedz

PP (gość) 2012-02-13 14:29

trzeba wybrac ludzi ktorzy maja pomysly jak rozwiazywac problemy. nie sztuka jest w 5 dni robic cos co mozna w 1 - sztuka jest aby w 1 dzien zrobic to co sie robi w 5 - u urzedasow brak takiego podejscia !!!

0 / 0 odpowiedz

Małgorzata (gość) 2012-02-13 13:43

"Pierwszą jest pójście w ślady wydziału architektury, który jeszcze do niedawna ociągał się z wydawaniem decyzji o warunkach zabudowy. - Urzędnicy zgodzili się zostawać po godzinach i dorabiać sobie. Nie trzeba nikogo nowego zatrudniać, jest taniej i szybciej dla mieszkańców - mówi radny Stawowy."
właśnie to przeczytałam... załamka. To znaczy, że w godzinach pracy nie mogą wykonywać swoich obowiązków? 8 godzin to za mało, trzeba po godzinach zostawać???!!! Dorobią sobie... hmmm... a kto za to zapłaci?

+2 / 0 odpowiedz

Małgorzata (gość) 2012-02-13 13:38

"premia i tak będzie" na tym właśnie polega problem. Urzędnik nie ma żadnej odpowiedzialności, może czegoś nie zrobić, nie wykonać, coś zaniedbać, źle zinterpretować, nad interpretować itd itp a ukarany nie będzie, nawet jeśli narazi budżet na straty nie poniesie żadnej odpowiedzialności. Przykre gdy traci na tym społeczeństwo, jeszcze bardziej przykre gdy dotknie to pojedynczej osoby która przez zaniedbania urzędników traci często dorobek życia... i do kogo zwrócić się o pomoc? Do innych urzędników? Bezsilność...

+2 / 0 odpowiedz

ja (gość) 2012-02-13 13:38

...... który powołuje zarząd ZIKit-u i sprawuje nadzór nad ta instytucją. Urzędasy przepieprzą bezkarnie dużą kasę, a braki uzupełnią wszyscy mieszkańcy w podwyższonych opłatach, a dodatkowo trzeba będzie utrzymać jeszcze większą gromadkę nowych urzędasków.

+4 / 0 odpowiedz

jkj (gość) 2012-02-13 13:17

Szyją nas na każdym kroku! Są bezkarni! Czy to kiedyś się zmieni? Musimy się w końcu obudzić!! W tym kraju potrzebny jest wstrząs!

+5 / -1 odpowiedz

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców