RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Kraków » Wydarzenia » Kraków: Wietnamczyk może w końcu odwiedzić ojczyznę

Kraków: Wietnamczyk może w końcu odwiedzić ojczyznę

2012-02-06, Aktualizacja: 2012-02-07 08:28

Polska Gazeta Krakowska Magdalena Stokłosa

66-letni Mich Nguyen Tien, który nielegalnie mieszkał w Krakowie, może w końcu odwiedzić swoich bliskich w Wietnamie. W poniedziałek odebrał decyzję o udzieleniu mu abolicji. Przez najbliższe dwa lata może legalnie przebywać w Polsce. Pozytywną decyzję abolicyjną otrzymał też Ormianin Seyran Petrosyan.

Ormianin Seyran Petrosyan i Wietnamczyk Mich Nguyen Tien (© Andrzej Banaś)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Mich Nguyen Tien i jego żona przyjechali do Polski w 2004 roku. Mieli karty pobytu, ale nieznający polskiego prawa Wietnamczyk zaczął handlować ubraniami. Nie miał odpowiedniego zezwolenia na handel i po kontroli Straży Granicznej dostał nakaz opuszczenia Polski.

Ten były żołnierz nie chciał wracać do Wietnamu jako osoba deportowana. Postanowił się ukrywać. Przez sześć lat niemal w ogóle nie wychodził z mieszkania. Marzył, by odwiedzić sowich bliskich w Hanoi. Nie miał jednak takiej możliwości, bo opuszczenie Polski wiązałoby się z zakazem powrotu.

- Kiedy nadarzyła się okazja ubiegania się o abolicję, natychmiast złożyliśmy wniosek - mówi 29-letni syn Micha, Quyen.

Opłacało się. Wniosek Micha, który został złożony jako drugi w Małopolsce, rozpatrzono pozytywnie.

- Bardzo się cieszymy. Jestem wzruszony, bo tata w końcu będzie mógł legalnie odwiedzić ojczyznę. Mam nadzieję, że takich decyzji będzie więcej - cieszy się Quyen.

Pozytywną decyzję abolicyjną otrzymał też w poniedziałek Ormianin Seyran Petrosyan.
∨ Czytaj dalej
Przyjechał do Polski legalnie dziewięć lat temu. Prawo pobytu stracił jednak z własnej winy. Kiedy dowiedział się o abolicji, natychmiast złożył wniosek. Był pierwszy w całej Małopolsce. Jakiś czas później wniosek złożyła też jego żona Nelli, która wciąż czeka na decyzję.

Małżeństwo przyznaje, że abolicja jest dla nich szansą na odwiedzenie rodziców, którzy zostali w Armenii. - Zezwolenia na pobyt pozwalają tym ludziom w końcu żyć normalnie i wyjść z ukrycia - mówi Lucyna Gajda, dyrektorka Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego. - Dla nich to szansa na legalną pracę, a Polska zyskuje, bo zaczynają oni płacić podatki - wyjaśnia dyrektorka.

Dotychczas w Małopolsce złożono 34 wnioski o abolicję. Po złożeniu wniosku cudzoziemiec otrzymuje w paszporcie stempel,który legalizuje jego pobyt do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Decyzja pozytywna oznacza pozwolenia na pobyt i pracę na dwa lata. Wnioski można składać do 2 lipca br.

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z Krakowa. Zapisz się do newslettera!

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

2 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Polecamy

  • W CZTERY OCZY

    Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców