Pracownicze Ogródki Działkowe "Grzegórzki" zajmują obszar ponad 3 hektarów i są chyba jednym z najbardziej atrakcyjnych terenów w Krakowie. Tu, w rejonie ulic Francesco Nullo i Sądowej swoje kawałki ziemi ma 114 działkowiczów. Działkowicze wiedzą, że niedługo nastąpią zmiany, bowiem obecny stan prawny ogródków działkowych jest niezgodny z konstytucją. W Sejmie omawiany jest projekt uchwały PiS, który zakłada uwłaszczenie działek pracowniczych i nacjonalizację majątku POD, ale przy okazji odbiera właścicielom działek ich prawa m.in. zwolnienie od podatków. Drugi projekt - ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych - opracowany został przez Polski Związek Działkowców. O obydwu projektach działkowicze dyskutowali na zebraniu podsumowującym działalność POD "Grzegórzki" - Projekt PiS jest typową kiełbasą wyborczą - twierdzi Józef Rydz, działkowicz.
- Obiecuje nabycie atrakcyjnej ziemi za przysłowiowe grosze. Jest to jednak kiełbasa nieświeża, bo po uwłaszczeniu ogródki straciłyby swój charakter i nie byłyby ogrodami. Nie byłoby np. możliwości budowy altan (taka ewentualność istnieje w ogródkach), zainstalowania infrastruktury itd.
Działkowicze oburzali się również na pomysł nacjonalizacji majątku. - Dlaczego skarb państwa ma zabierać coś, co budowaliśmy my i nasi rodzice - pytali. - Majątek Związku to majątek działkowców wspólnie przez nich wypracowany. - Wiemy, że ziemia, gdzie zlokalizowano większość ogródków pracowniczych to łakomy kąsek - dodaje Jan Tacik, prezes POD "Grzegórzki". - Takie miejsca jak nasze szybko zostałyby przekształcone w centra handlowe, a inne wróciłyby do stanu takiego, w jakim zastali je kiedyś działkowcy. Szybko stałyby się gruntami zdegradowanymi czy wysypiskami, a działkowiczów puszczono by w przysłowiowych skarpetkach. Pamiętajmy, że ogrody działkowe były i są specyficznym świadczeniem socjalnym państwa na rzecz najbiedniejszych rodzin. Wszyscy działkowicze przychylali się do projektu opracowanego przez PZD, który nie jest co prawda rewolucyjny i nie wnosi zdecydowanych zmian, ale dba o interesy działkowiczów. Zakłada m.in., że w miejsce ogródków pracowniczych powstałyby rodzinne ogródki działkowe. Jak dotychczas byłyby one zwolnione z podatków i opłat, a prawa działkowiczów do użytkowania działek byłyby całkowicie zabezpieczone.